Wojna o Ronaldo, a teraz cios. Tąpnięcie w Portugalii, wielki dramat ikony
Reprezentacja Portugalii nie zachwycała w fazie grupowej mistrzostw świata, przez co ostatecznie zajęła 2. miejsce w grupie i trafiła do trudnej części drabinki. Już w 1/16 finału czekało ją starcie z silną Chorwacją. A jeszcze przed spotkaniem z Portugalii napłynęły informacje, które można traktować jako wielki cios w Cristiano Ronaldo.

Nie jest tajemnicą, że Cristiano Ronaldo jest jedną z największych ikon w historii piłki nożnej, jednak w ostatnim czasie Portugalczyk wywołuje dość skrajne emocje.
41-latek zdaje się nie dopuszczać do siebie myśli o tym, że staje się coraz starszy i jego mobilność, szybkość oraz postawa na murawie nie są już takie, jak w przeszłości. W połączeniu ze słabymi wynikami Portugalii w grupie mistrzostw świata, na "CR7" spadła ogromna krytyka, a jego fani nie pozostali dłużni, co rozpoczęło ogromną wojnę o Cristiano Ronaldo.
Przed starciem z Chorwatami po raz kolejny pojawiło się pytanie, czy selekcjoner Roberto Martinez po raz kolejny wystawi do gry doświadczonego gwiazdora, czy może tym razem postanowi wystawić do gry Goncalo Ramosa, który do tej pory nie miał zbyt wielu okazji do tego, aby pokazać na murawie swój kunszt.
Nad tą kwestią rozwodziła się portugalska "A Bola", która przygotowała specjalny artykuł, w którym można wyczuć lekką szpilkę w trenera i jego konsekwentne stawianie do "CR7". - Czas pokaże, czy trener podtrzyma swoje niezachwiane zaufanie do Ronaldo, czy też Gonçalo Ramos w końcu otrzyma szansę, by pokazać się z najlepszej strony na europejskiej arenie - choć w tym przypadku na kanadyjskiej ziemi - pisali Portugalczycy przed meczem.
To jednak nie koniec, bo rodacy "CR7" postanowili wprost pokazać, że ich zdaniem selekcjoner kadry narodowej popełnia duży błąd stawiając niezmiennie na Ronaldo i ich zdaniem, w tym wypadku powinien postawić na inne nazwisko w wyjściowej "11".
W tym samym artykule pojawiły się bowiem dwa wyjściowe składy, które awizowaliby do gry kibice, a także dziennikarze "A Bola". O ile Roberto Martinez znów zdecydował się wysatwić "CR7", to w dwóch wskazanych jedenastkach próżno szukać Cristiano Ronaldo i zamiast niego fani oraz dziennikarze wybrali Goncalo Ramosa i to właśnie jego woleliby wiedzieć w pierwszym składzie kosztem "CR7". To jasno pokazuje, jak obecnie traktowany jest Ronaldo w swoim kraju.














