Wielkie poruszenie w Anglii. Tak rozpisują się na temat Haalanda
Reprezentanci Anglii w męczarniach pokonali piłkarzy z Meksyku 3:2 i awansowali do ćwierćfinału piłkarskich mistrzostw świata, w których zmierzą się z powracającą na mundial po 28 latach Norwegią. Jeszcze przed sobotnim meczem angielskie media zaczęły bić na alarm - obawiają się oni bowiem potężnego Erlinga Haalanda, który na tegorocznym czempionacie zdobył już siedem bramek.

Tegoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej są dla Anglików drogą przez męki. "Synowie Albionu" co prawda z grupy L wyszli z pierwszego miejsca w tabeli, jednak nie można tu było mówić o absolutnej dominacji nad rywalami. Niekoniecznie po myśli podopiecznych Thomasa Tuchela potoczył się także mecz 1/16 finału, w którym panowie musieli sporo się namęczyć, aby stawić czoła Demokratycznej Republice Konga i wygrać 2:1.
Dominacji piłkarzy z Anglii nie dostrzegliśmy także w 1/8 finału, gdy przyszło im zmierzyć się z reprezentantami Meksyku. Gospodarze tegorocznych mistrzostw świata sprawiali niemałe problemy wicemistrzom Europy, przez co angielscy kibice do ostatnich sekund spotkania drżeli o końcowy wynik. Sytuacji nie ułatwiał fakt, że od 54. minuty "Synowie Albionu" grali w osłabieniu - czerwoną kartkę otrzymał bowiem Jarell Quansah. Ostatecznie jednak ekipa z Europy "wyszarpała" zwycięstwo i w ćwierćfinale mundialu zmierzy się z reprezentacją Norwegii.
Pilny komunikat od księcia Williama. Nie mogło być inaczej
Przed kolejnym meczem mistrzostw świata w Anglii tamtejsze media biją na alarm. Dziennikarze obawiają się bowiem, że na drodze ekipy Thomasa Tuchela stanąć może bowiem doskonale znany angielskim kibicom Erling Braut Haaland. "Haaland jest nie do zatrzymania" - stwierdziła redakcja The Independent. "Mistrzowska gra Haalanda" - tak z kolei występ Norwega w meczu z Brazylią opisali dziennikarze Sky Sports. "Norwegia po cichu stała się siłą, z którą należy się liczyć" - ostrzega Anglików przed sobotnim starciem The Times.
"Ostrzegając swoich potencjalnych kolejnych przeciwników, Anglię, Haaland strzelił drugiego gola samodzielnie, dzięki czemu jego dorobek bramkowy zwiększył się do siedmiu w zaledwie czterech występach" - tak mecz z Brazylią opisało BBC Sport.
Erling Braut Haaland błyszczy na mistrzostwach świata
Dla Erlinga Brauta Haalanda jest to debiut na piłkarskich mistrzostwach świata. Norwegia powróciła bowiem na tę imprezę po 28 latach przerwy i już od pierwszych meczów pokazuje, że nie będzie odgrywać za oceanem drugoplanowej roli. 25-letni gwiazdor "Wikingów" po rozegraniu czterech spotkań (mecz z Francją oglądał bowiem z ławki rezerwowych) na swoim koncie ma siedem bramek i jest jednym z trzech liderów klasyfikacji strzelców u boku Kyliana Mbappe i Lionela Messiego.
6 tys. kalorii na dzień. Serca i wątroby. Oto dieta Erlinga Haalanda











