Trump ośmieszony podczas mundialu. Nagranie prosto z szatni. To już hit
W nocy z poniedziałku na wtorek prawie cały świat wspierał reprezentację Belgii, która rywalizowała z Amerykanami o ćwierćfinał mundialu. Powód? Absurdalne zawieszenie czerwonej kartki dla Folarina Baloguna po interwencji Donalda Trumpa. Europejczycy dali radę, ale nie poprzestali na samym zwycięstwie. Jeszcze na boisku wykonali specjalny taniec wymierzony w polityka. Teraz natomiast światło dzienne ujrzały obrazki z szatni.

Temat przywrócenia Folarina Baloguna do kadry meczowej reprezentacji USA przed starciem w ramach 1/8 finału mistrzostw świata zapewne długo nie ucichnie. Napastnik kilkanaście godzin temu zagrał przeciwko Belgom, pomimo że zobaczył czerwoną kartkę w spotkaniu przeciwko Bośniakom. W sprawę zaangażował się Donald Trump, który poprosił FIFA o przyjrzenie się sytuacji. Ta natomiast zawiesiła karę, umożliwiając grę gwiazdorowi.
"Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Widziałem tę sytuację... to nie był faul. To nawet nie było przewinienie. Dwóch zawodników biegło z pełną prędkością i przypadkowo na siebie wpadło" - przyznał zadowolony prezydent Stanów Zjednoczonych przed pierwszym gwizdkiem sędziego. A po ostatnim zrzedła mu mina. Podwójnie zmotywowani Belgowie nie dali współgospodarzom żadnych szans, triumfując aż 4:1 i wyrzucając ich za burtę mundialu.
Mundial. Trump nie będzie zadowolony, gdy to zobaczy. Belgowie bez litości
Jakby tego było mało, po golu Romelu Lukaku Europejczycy sparodiowali ikoniczny "taniec Trumpa". Nagranie od razu stało się viralem i ma już miliony odtworzeń. Czy Belgowie na tym poprzestali? Nic z tych rzeczy. Jeszcze we wtorek w mediach pojawiło się kolejne krótkie wideo, tym razem nagrane w szatni triumfatorów potyczki. Znów wszyscy świeżo upieczeni ćwierćfinaliści wykonują wspomniany wyżej taniec. Towarzyszy im ogromny uśmiech na twarzy i… wymowny podkład muzyczny.
Z głośnika popłynął utwór YMCA" grupy Village People, który także kojarzony jest z Donaldem Trumpem. Polityk w ciągu niecałej doby otrzymał więc aż trzy ciosy. Pierwszym była porażka jego rodaków. Drugim wydarzenia na boisku dziejące się tuż po ostatnim trafieniu dla "Czerwonych Diabłów". Trzeci miał miejsce właśnie w szatni Europejczyków, z dala od telewizyjnych kamer. To musiało zaboleć…
Belgowie tymczasem szykują się do ćwierćfinału. W piątek o godzinie 21:00 zmierzą się z Hiszpanami. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.













