Trump brał w tym udział, absurd za absurdem. Te mistrzostwa będą "wyjątkowe"
Już w czwartek meczem Meksyk - RPA rozpoczęły się długo oczekiwanie piłkarskie mistrzostwa świata. Wydawało się, że ostatni mundial w Katarze będzie swego rodzaju "wyjątkowy", lecz tegoroczna edycja może znacznie przebić swojego poprzednika. Wszystko przez horrendalne decyzje Donalda Trumpa oraz organizatorów. Do tego w grę ingerować może dość dziwny przepis.

Po długim oczekiwaniu finalnie ruszyły piłkarskie mistrzostwa świata. Rywalizacja w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku rozpoczęła się od starcia ostatniego z wymienionych gospodarzy z Republiką Południowej Afryki. Mimo to emocje sportowe w ostatnich dniach zeszły na dalsze tło. W końcu wokół mundialu kontrowersji nie brakuje, a wszystko za sprawą m.in. Donalda Trumpa oraz organizatorów.
Zdecydowanie pierwszorzędną sprawą, która bulwersowała i dalej bulwersuje kibiców, to ceny biletów. Te są rekordowo drogie, bowiem według "New York Timesa" koszt biletu kategorii 1 na mecz fazy grupowej waha się od 450 do 990 dolarów (ok. 1600 do 3600 złotych). Kategoria trzecia, czyli ta teoretycznie najgorsza i najdalej usytuowana od murawy to koszt od 140 do 1410 dolarów.
Wszystko zależy od drużyn, które grają, miejsca rozgrywania meczu czy też... od godziny. Dla porównania na finał na tę chwilę należy szykować już okrągłe 10 tysięcy dolarów, a ceny wahają się do nawet 33 tysięcy. Nie bez powodu mówi się, że te mistrzostwa świata będą mundialem dla bogaczy.
Co więcej, organizatorzy zdają się nastawieni na zarobek. W mediach pojawiały się informacje, jakoby wszyscy, którzy zjawią się na obiektach nie mogli wziąć ze sobą nawet wody. A temperatury panujące w Ameryce Północnej, a szczególnie w USA i Meksyku do najniższych należeć nie będą. Ze względu na upały piłkarzy natomiast czekają przerwy na wodę w okolicach 23 minuty.
To może storpedować mistrzostwa. Aż 30 minut przerwy. I to w najlepszym przypadku
Warto pamiętać, że w ubiegłym roku w USA odbyły się klubowe mistrzostwa świata, które miały być pewnego rodzaju sprawdzianem generalnym przed mundialem. Podczas niego już obowiązywało prawo ośmiu mil. Co ono oznacza? W przypadku burzy w odległości ośmiu mil przepis nakazuje natychmiastowe przerwanie meczu i przerwę.
Mecz można wznowić dopiero po 30 minutach od ostatniego piorunu. Dla niedzielnego kibica może brzmieć to dość absurdalnie, ale takie sytuacje faktycznie miało miejsce. W 2025 roku kilka meczów KMŚ było opóźnionych, a rywalizacja między Chelsea i Benfiką trwała z przerwami blisko pięć godzin.
Warto pamiętać również, że będzie również kilka faktycznych zmian w grze. Piłkarze w przypadku zmiany będą musieli opuścić boisko w ciągu 10 sekund, a jeśli im się to nie uda, ich drużyna przez minutę będzie grała w osłabieniu. Co ciekawe, na mistrzostwach świata będzie opcja analizy VAR drugiej żółtej kartki dla danego piłkarza, aby upewnić się, czy ten powinien opuścić boisko.
Piłkarskie mistrzostwa świata potrwają do 19 lipca.














