Ter Stegen wykreślony. Selekcjoner Niemców oficjalnie ogłasza, koszmar trwa
Marc-Andre ter Stegen znów stał się jednym z głównych bohaterów hiszpańskich mediów. Tuż po wypożyczeniu do Girony, Niemiec po raz kolejny trafił na listę kontuzjowanych. Uraz uda rzekomo wykluczy go z gry na nawet kilka miesięcy, co jest także ciosem dla reprezentacji Niemiec. Głos w sprawie zabrał już selekcjoner. Julian Nagelsmann oficjalnie potwierdził, że niedawny konkurent Wojciecha Szczęsnego nie znajdzie się na ważnej liście.

Mało który piłkarz ma w ostatnich latach takiego pecha jak Marc-Andre ter Stegen. Jeszcze do niedawna Niemiec był w ścisłym gronie czołowych bramkarzy globu. Teraz natomiast więcej czasu niż na boisku spędza w gabinetach lekarskich. Choćby w obecnie trwającej kampanii z ulgą odetchnął tylko na chwilę. Już wydawało się, że czeka go regularna gra w La Lidze po wypożyczeniu do Girony. Pierwszego dnia lutego nabawił się jednak kontuzji uda. Sprawa jest poważna, a kibiców dodatkowo niepokoją doniesienia z Półwyspu Iberyjskiego.
"Pierwsze sygnały wskazują na możliwą dwumiesięczną lub dłuższą przerwę" - przekazało Radio SER. Kilka słów dodał także od siebie Hansi Flick, czyli opiekun FC Barcelona. "Właśnie dowiedziałem się o jego kontuzji. Jeszcze z nim nie rozmawiałem. Współczuję mu. Musimy poczekać na wyniki badań. Nie rozmawiałem z nim, ani z Deco. Właśnie usłyszałem tę wiadomość i musimy poczekać. Zobaczymy" - oznajmił rodak golkipera na zeszłotygodniowej konferencji prasowej.
Marc-Andre ter Stegen wypada na dłużej. Selekcjoner Niemców jest załamany
Spory cios otrzymali nie tylko sympatycy Girony. Zasmuceni są również Niemcy. Marc-Andre ter Stegen był jednym z głównych kandydatów do gry na tegorocznym mundialu w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Po kolejnym urazie szanse na wylot gwiazdora za ocean maleją. Z tego właśnie powodu milczeć nie zamierzał Julian Nagelsmann.
"To naprawdę okrutne. Marc niedawno wrócił i był na dobrej drodze. Byliśmy bardzo podekscytowani jego powrotem do reprezentacji. Na razie liczy się tylko jedno - jego wyzdrowienie, spokój i brak presji. Wszyscy go wspieramy" - powiedział dla agencji prasowej SID. Słowa selekcjonera cytuje PAP.
Przed naszymi zachodnimi sąsiadami kilka sparingów, które mają przygotować zespół do wielkiej imprezy. W konfrontacjach ze Szwajcarią oraz Ghaną na pewno zabraknie 33-latka i trener "Die Mannschaft" tego nie ukrywa. "Teraz znów musimy radzić sobie bez niego. Ale dla Marca osobiście to sytuacja, która dotyka go jeszcze mocniej" - dodał. Kibicom pozostaje więc tylko trzymanie kciuków za błyskawiczny powrót niedawnego konkurenta Wojciecha Szczęsnego w FC Barcelona.












