Szybki cios, a potem taki zwrot. Sensacja w barażach, kopciuszek w finale
W czwartkowych półfinałach baraży o awans na mistrzostwa świata nie brakowało emocji. Największa niespodzianka miała miejsce w Bratysławie. Faworyzowani Słowacy zmarnowali przewagę wywalczoną w pierwszej połowie i ostatecznie ulegli 3:4 reprezentacji Kosowa. Zwycięzca tej potyczki stoi przed szansą na historyczny awans na mundial. Ostatnią przeszkodą będzie Turcja, która wcześniej okazała się lepsza od Rumunii.

W czwartek rozpoczęły się zmagania w europejskich barażach o awans do Mistrzostw świata 2026, które już latem zostaną rozegrane w USA, Meksyku oraz Kanadzie. Uwaga polskich kibiców była skupiona rzecz jasna na poczynaniach kadry Jana Urbana, która na PGE Narodowym mierzyła się z Albanią.
W jednej ze ścieżek barażowych finalistę poznaliśmy już krótko po godzinie 20:00. Reprezentacja Turcji w Stambule wygrała 1:0 z Rumunią i jest już o krok od wyjazdu na Mundial 2026. Dla nich byłaby to pierwsza impreza takiej rangi od 2002 roku, gdy w Korei Południowej i Japonii sensacyjnie wywalczyli brązowy medal.
Finałowego rywala dla Turcji miała wyłonić potyczka Słowacji z Kosowem. W Bratysławie zapowiadało się na wielkie emocje, lecz finał tej batalii przyniósł gospodarzom ogromny niesmak.
Sensacja w Bratysławie, gospodarze na kolanach. Kosowo przed szansą na historyczny awans
Początek poszedł zgodnie z planem faworyzowanych gospodarzy, którzy już w 6. minucie wyszli na prowadzenie. Celnym strzałem głową po dośrodkowaniu popisał się Martin Valjent. Na odpowiedź sympatycy gości czekali do 21. minuty, gdy wyrównujące trafienie zanotował Veldin Hodza. Bramkę do szatni dla Słowaków strzelił doskonale znany z polskich boisk Lukas Haraslin.
Zaliczka wywalczona tuż przed przerwą w jakimś stopniu musiała uśpić czujność słowackich piłkarzy. Kara za to była wyjątkowo bolesna. Kosowo po raz drugi doprowadziło do wyrównania tuż po przerwie za sprawą Fisnika Asllaniego. W 60. minucie stadion w stolicy Słowacji kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego uciszył Florent Muslija. Jak się finalnie okazało, nokautujące uderzenie przyjezdni zadali 12 minut później. Wówczas gola na prowadzenie 4:2 strzelił Kreshnik Hajrizi. W doliczonym czasie gry Słowacy strzelili jeszcze trzeciego gola. David Strelec swoim trafieniem nie odmienił jednak losów spotkania.
Kosowo w kapitalnym stylu odrobiło straty w meczu ze Słowakami i w nagrodę zagra we wtorek o awans na MŚ 2026. Ewentualny awans tego zespołu byłby nieprawdopodobną niespodzianką oraz oczywiście debiutem na imprezie najwyższej rangi. Kosowo przez wiele lat było "najmłodszą" federacją zrzeszoną w ramach UEFA. Pogromcy Słowaków w struktury europejskiej federacji zostali włączeni w 2016 roku. Debiut w eliminacjach do wielkiej imprezy nastąpił już kilka miesięcy później przy okazji eliminacji do mundialu w Rosji.
Triumfator tej ścieżki barażowej na MŚ 2026 zagra w grupie D z USA, Paragwajem oraz Australią. Finałowe spotkanie barażowe zostanie rozegrane z kolei 31 marca o godzinie 20:45 w Kosowie.
Zobacz również:












![La Liga: FC Barcelona - Espanyol. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMHBZIDABPO98-C401.webp)
