Finał mundialu był brzydki i trudny do oglądania nawet dla koneserów. Ale z każdym dniem traci to na znaczeniu. Liczy się tylko złoto i bohaterowie, którzy po nie sięgnęli.
Puchar Świata trafił w ręce Hiszpanów. W decydującej potyczce pokonali 1:0 Argentynę. Bramkę w 106. minucie spotkania zdobył Ferran Torres.
Mundial 2026. Hiszpanie fetują tytuł mistrza świata. I pozdrawiają przywódcę USA: "Make Spain Great Again"
- Ten gol należał do 47 milionów ludzi. Myślę, że to było przeznaczenie. Było nam pisane, żeby wygrać - powiedział Ferran Torres krótko po końcowym gwizdku.
Mistrzowie Europy rozpoczęli fetę na murawie, potem kontynuowali ją w hotelu, ale jej kulminacja nastąpiła dopiero po powrocie do kraju. Internet zalały tysiące zdjęć i filmów z ulic Madrytu.
Na jednej z fotografii widać Ferrana Torresa w czapeczce z napisem "Make Spain Great Again". To oczywiste nawiązanie to hasła, które wyniosło do prezydentury Donalda Trumpa: Make Ameria Great Again.
Prezentacja hiszpańskiego napastnika uznana została za ironię wymierzoną w amerykańskiego prezydenta. Ale żadne to novum. W trakcie turnieju jako pierwsi pozwolili sobie na jawny sarkazm Belgowie, parodiując w szatni i na boisku słynny taniec Trumpa - polegający na wprawieniu w ruch wyłącznie rąk zamiast wszystkich innych części ciała (poniżej wideo).
Na Trumpa spadła lawina krytyki przed meczem USA - Belgia w 1/8 finału. To on nakłonił FIFA, by zezwolić na grę Folarina Baloguna, mimo że na zawodnika ciążyła karencja za czerwoną kartkę. Napastnik Jankesów został ułaskawiony bez żadnego trybu, ale nie pomógł zespołowi. Ekipa z Beneluksu wygrała mecz 4:1.
- Kiedy strzeliłem tę bramkę, poczułem ogromną ulgę - mówił niezwykle przejęty Ferran Torres zaraz po finale. - Byłem podczas tego mundialu bardzo krytykowany, ale jak powiedziałem wcześniej, przeznaczenie jest zapisane. Dziękuję Bogu, on zawsze daje mi siłę, żeby iść dalej. I tak jak mówię, Bóg daje pewne rzeczy tym, którzy na nie zasługują.
Teraz wybrańcy Luisa De La Fuente zostawili już pompatyczny ton na boku. To jest czas zabawy i celebry. Jak widać, niepozbawionej jednak uszczypliwości.
Hiszpania odzyskała tytuł czempiona globu po 16 latach. Jest drugą w dziejach reprezentacją z Europy, która wygrała mundial poza Starym Kontynentem. Jako pierwsi dokonali tego Niemcy w 2014 roku, triumfując w Brazylii.














