To już oficjalne. Nie Szymon Marciniak, jak oczekiwało wielu kibiców i ekspertów, a Slavko Vincić ze Słowenii poprowadzi finał tegorocznego mundialu pomiędzy Hiszpanią a Argentyną (niedziela 19 lipca godz. 21.00). Taka jest ostateczna decyzja FIFA.
Polak został też pominięty przy obsadzie sędziowskiej w spotkaniu o trzecie miejsce. I tak w pojedynku tym (Francja - Anglia, sobota 18 lipca godz. 23.00) rozstrzygać będzie Jesus Valenzuela z Wenezueli.
Wyróżnienie zwłaszcza arbitra ze Słowenii może w Polsce budzić bardzo mocne odczucia. Trudno bowiem zapomnieć wydarzenia z naszego meczu ze Szwecją w finale baraży o MŚ 2026. Spotkanie prowadził właśnie Vincić, a do jego pracy były spore zastrzeżenia.
Kontrowersje wokół Słoweńca po meczu Szwecja - Polska. "Miał słaby dzień"
Slavko Vincić był głównym sędzią marcowego barażowego meczu Szwecja - Polska. Podopieczni Jana Urbana nie wspominają spotkana najlepiej. Przegrali bowiem 2:3 i pożegnali się z marzeniami o wyjeździe na tegoroczne mistrzostwa świata.
Decyzje podejmowane wówczas na murawie przez Słoweńca były mocno dyskusyjne. Najwięcej mówiło się o tym, że nie podyktował rzutu karnego po faulu na Jakubie Kamińskim oraz że nie pokazał drugiej żółtej kartki Lucasowi Bergvallovi. A jego przewinienie było ewidentne. Wyrzucenie Szweda z placu gry mogłoby mieć duży wpływ na losy barażu.
Ponadto sędziemu zarzucano też niesłusznie podyktowanie rzutu wolnego, z którego padła druga bramka dla Szwedów, i pokazanie Krzysztofowi Piątkowi kuriozalnej żółtej kartki.
Sędziowska katastrofa. Praca arbitrów ze Słowenii i zespołu VAR z Niemiec zamieniła baraż o mundial w tandetny cyrk. Przebieg gry, wynik meczu i losy awansu zostały wypaczone
"Generalnie sędzia miał słaby dzień. Był niechlujny, raz gwizdał tak, raz siak. Szwedów też parę razy skrzywdził, puścił kilka fauli na nich, ale nie w takich sytuacjach, po których padały bramki. Nie był to jego wielki mecz" - dorzucał w rozmowie z Interią Sport Michał Listkiewicz.
Jednocześnie zauważył, że Słoweniec to doświadczony sędzia, który przecież prowadził finał Ligi Mistrzów (Borussia Dortmund - Real Madryt 0:2, 2024 rok). "Ale tu jakoś tak rozlazł mu się ten mecz. Może i sam to czuł, bo tak widziałem, że już z ulgą go zakończył" - podsumował.
Tak Szymon Marciniak nazwał Slavka Vincicia
Mimo wątpliwości po meczu Szwecja - Polska Slavko Vincić szybko został nagrodzony przez światową federację możliwością sędziowania w hitowym meczu Bayern Monachium - Real Madryt (4:3) w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. I w tamtym przypadku nie ustrzegł się kontrowersyjnych decyzji.
Po jakimś czasie o opinię na temat Słoweńca oraz jego postawy w meczu Bayern - Real zapytano Szymona Marciniaka. Ten odpowiedział bardzo dyplomatycznie. "Nigdy nie oceniam kolegów po fachu publicznie. Slavko Vincić - świetny sędzia, fantastyczny mecz" - powiedział w WeszłoTV.
Teraz polskiemu arbitrowi przyszło oklaskiwać wybór Słoweńca na głównego rozstrzygającego w finale mundialu. Wideo z reakcją Marciniaka na tę wiadomość jest dostępne na oficjalnym profilu FIFA.











