Sensacja w meczu Portugalii. "Kopciuszek" świętuje. Nie pomógł nawet Ronaldo
W najlepsze trwają piłkarskie mistrzostwa świata. W nocy z wtorku na środę show dała Argentyna na czele z Leo Messim, który w meczu z Algierią strzelił trzy gole. W środę natomiast do gry przystąpiła Portugalia. Ekipa Roberto Martineza zmierzyła się z Demokratyczną Republikę Konga w Houston. Choć była zdecydowanym faworytem, to rywalizacja zakończyła się sensacyjnym remisem 1:1. Drużynie nie pomógł nawet Cristiano Ronaldo.

Powoli do końca zbliża się pierwsza seria gier fazy grupowej na piłkarskich mistrzostwach świata. Do walki o najważniejsze trofeum w rozgrywkach reprezentacyjnych przystąpiły już niemal wszystkie czołowe drużyny z Francją (3:1 z Senegalem) czy Argentyną (3:0 z Algierią) na czele. W środowy wieczór nadszedł czas na premierowe spotkanie Portugalczyków.
Zespół Roberto Martineza "na dzień dobry" zmierzył się z Demokratyczną Republiką Kongo. I był zdecydowanym faworytem, co potwierdził już po zaledwie sześciu minutach. Z lewej strony niekryty był Pedro Neto, dzięki czemu miał on sporo czasu na celne dośrodkowanie. Posłał dokładną piłkę w pole karne, co wykorzystał Joao Neves. Pomocnik Paris Saint-Germain otworzył wynik po strzale głową. Było 1:0.
Po tym trafieniu akcja nieco zwolniła, lecz mimo to gra toczyła się pod dyktando byłych mistrzów Europy. Do podwyższenia prowadzenia mogło dojść w 18. minucie. Wówczas szybkością popisał się Nuno Mendes i niemal znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. W porę zdążył zainterweniować golkiper, jednak wybił piłkę tuż pod nogi Bruno Fernandesa. Ten próbował podać do wbiegającego Bernardo Silvy. Ostatecznie nic z tego nie wyszło.
Portugalczycy kontynuowali swoją grę i dalej budowali ataki pozycyjne. Do tego czasem dochodziło długie podanie. Efektów wciąż brakowało. Groźny atak raz wyprowadzili zawodnicy z Afryki, co skończyło się strzałem z dystansu. Na posterunku był wtedy Diogo Costa, który bez problemów złapał futbolówkę.
Do przełomu doszło w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Zawodnicy Sebastiena Desabre'a mieli rzut rożny i postanowili rozegrać go "na krótko". Doskonałą wrzutkę posłał Arthur Masuaku. Zbyt dużo miejsca miał Yoane Wissa, który strzałem głową skierował piłkę do siatki. W ten sposób po pierwszej części meczu było 1:1.
Portugalia próbowała, finalnie nic z tego. Sensacja w Houston
Druga połowa rozpoczęła się dość sensacyjnie, gdyż za ciosem chcieli iść Kongijczycy. W 50. minucie umiejętności golkipera Portugalii sprawdził Cedric Bakambu. Napastnik Realu Betis chciał go zaskoczyć uderzeniem po ziemi, lecz ten stanął na wysokości zadania. Co więcej, ostatecznie arbiter odgwizdał spalonego.
Mistrzowie Europy z 2016 roku próbowali odpowiedzieć. I gdyby nie spalony to zrobiliby to w możliwie najpiękniejszy sposób. W 55. minucie wymienili kilka podań, po czym w polu karnym odnalazł się Joao Neves. Ten zgrał klatką piersiową do będącego obok Joao Cancelo, a defensor przewrotką strzelił gola. Jak już wspomnieliśmy, był jednak spalony.
Rywale nie zamierzali dać Europejczykom za wygraną. Dwie minuty później znów znać o sobie dał Bakambu. Tym razem jego strzał zatrzymał się na słupku. Nawet gdyby trafił, to gol nie zostałby uznany. Arbiter odgwizdał faul i przyznał piłkę Portugalczykom. Kompletnie nieobecny na murawie był Cristiano Ronaldo. Aż do 68. minuty. Wówczas świetnie podał mu Francisco Conceicao, lecz 41-latek zaliczył sporą wpadkę i nie trafił w bramkę.
W 77. minucie zawodnicy Demokratycznej Republiki Konga ruszyli z kontratakiem. W roli główniej znów znalazł się Bakambu. Lider drużyny otrzymał podanie na 16. metr i mógł wyprowadzić swoją ekipę na prowadzenie. Niestety dla niego i całej reprezentacji oddał niecelny strzał.
Ostatnie minuty, to chaotyczne ataki Portugalczyków. Te nie sprawiły Kongijczykom żadnych problemów. Bronili się zaciekle i to pozwoliło im po kilku chwilach cieszyć się z remisu - 1:1. Portugalczycy natomiast z takiego wyniku mogą czuć spory niedosyt.











![Liga Narodów: USA dominuje w starciu z Brazylią w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1DLXIC6TMNE1-C401.webp)



