Dokładnie 19 lipca zakończyły się największe w historii pod względem ilości drużyn piłkarskie mistrzostwa świata. Po pasjonującym finale lepsi 1:0 od Argentyny okazali się Hiszpanie. Mimo że od tamtego spotkania minęło już sporo czasu, to w mediach jest dalej głośno wokół FIFA oraz samego Gianniego Infantino - prezesa federacji.
Wszystko ze względu na jeden z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów Szwajcara. Ten nie kryje, że możliwe jest niebawem sprzedanie praw do mundialu. Taki ruch miałby zmaksymalizować przychody FIFA oraz solidnie spieniężyć cały turniej. Wokół takiego planu wybuchła ogromna afera.
Swój sprzeciw wyraziło już kilka federacji, w tym m.in. UEFA. Podobne zdanie mają również współpracownicy prezydenta FIFA. Z tego względu swoje stanowisko opuścił już Carlos Cordeiro, czyli dotychczasowa prawa ręka działacza. Sky News poinformowało, że ten złożył rezygnację ze stanowiska starszego doradcy, a także upubliczniło jego oświadczenie.
- Propozycja stała się kwestią decydującą o przyszłości FIFA. Po dokładnym rozważeniu sprawy nie mogę dłużej pełnić funkcji starszego doradcy prezesa FIFA. W związku z tym złożyłem rezygnację ze skutkiem natychmiastowym. Zadaniem FIFA nie jest maksymalizacja zysków komercyjnych za wszelką cenę. Jej zadaniem jest ochrona i wzmacnianie piłki nożnej dla przyszłych pokoleń. Gdy te zasady wchodzą w konflikt, piłka nożna musi mieć pierwszeństwo - przekazał.
Całość oświadczenia można przeczytać klikając w link poniżej.
Infantino traci współpracownika. To sprzeciw. "Nie mogę stać bezczynnie"
Do tego udzielił wspomnianemu źródle krótkiego komentarza odnośnie swojej rezygnacji. Ten zdradził, że jako doradca prezesa nie może stać bezczynnie i jest absolutnie przeciwny sprzedaży udziałów w mundialu. Do tego dodaje, iż cały pomysł jest zły dla piłki nożnej w kontekście długoterminowej przyszłości.
Jako starszy doradca prezesa FIFA, były bankier i wieloletni kibic piłki nożnej, nie mogę stać bezczynnie, gdy FIFA rozważa sprzedaż udziałów w mistrzostwach świata
- Powiedzmy sobie jasno: nie brałem udziału w tej propozycji i jestem jej jednoznacznie przeciwny. To zła umowa dla stowarzyszeń członkowskich FIFA, zła umowa dla piłki nożnej i zła umowa dla długoterminowej przyszłości tego sportu - uzupełnił.
Głos Cordeiro to tylko jeden z wielu zdecydowanych ws. sprzeciwu "prywatyzacji" mundialu. Eksperci oraz czołowe postaci ze świata piłki nożnej podchodzą do tej kwestii podobnie. Nie brakuje również głosów, które namawiają, a wręcz oczekują odejścia ze stanowiska prezydenta FIFA samego Infantino.
















