Przewrót po porażce na mundialu. Szykują się już na wielki powrót
Start reprezentacji Chorwacji na tegorocznym mundialu zakończył się dużym niedosytem. Brązowi medaliści sprzed czterech lat odpadli w 1/16 finału po dramatycznym starciu z Portugalią. Wiele wskazuje na to, że na tym zakończy się trwająca od 2017 roku kadencja selekcjonera Zlatko Dalicia. Chorwackie media wskazują jednego kandydata na jego zastępcę. Dla tamtejszych kibiców zapowiada się zatem powtórka z rozrywki.

Zlatko Dalić pracę z reprezentacją Chorwacji rozpoczął w 2017 roku. Mało kto wówczas wierzył, że w następnych latach ten szkoleniowiec przejdzie do historii światowego futbolu. Piłkarze z Bałkanów pod jego wodzą dokonali niebywałej sztuki, zdobywając medale na dwóch kolejnych mundialach - srebro w Rosji w 2018 roku oraz brąz wywalczony cztery lata później w Katarze.
Tegoroczny mundial nie przyniósł przedłużenia passy. Chorwaci w fazie grupowej mieli spore problemy. Po przegranej 2:4 z Anglią i wymęczonym zwycięstwie 1:0 nad Panamą drużyna Dalicia drugie miejsce w grupie wywalczyła pokonując 2:1 Ghanę. Ich przygoda z mundialem w Ameryce Północnej zakończyła się już na starcie fazy pucharowej. Po szalonej końcówce Chorwaci przegrali 1:2 z Portugalią.
Tuż po odpadnięciu z mundialu w Chorwacji rozpoczęła się dyskusja ws. przyszłości selekcjonera. Wszystko wskazuje na to, że wygasający kontrakt Dalicia nie zostanie przedłużony. W mediach pojawił się już faworyt na jego miejsce. Kilka osób może przeżyć spore zaskoczenie.
Wiatr zmian w reprezentacji Chorwacji. Do akcji wkroczy były selekcjoner
Reprezentanci Chorwacji wrócili w niedzielę do ojczyzny. Sam Dalić w rozmowie z dziennikarzami wyznał, że w przeciągu kilku najbliższych dni spotka się z przedstawicielami federacji, by finalnie podjąć decyzję "najlepszą dla chorwackiej piłki".
W kraju jednak już nikt nie ma wątpliwości. Tym bardziej, że Dalić ma być już dogadany z klubem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie zarobi prawdziwą fortunę. Jego miejsce ma zająć inna wybitna postać chorwackiego futbolu. Mowa o Slavenie Biliciu, który prowadził reprezentację narodową już w latach 2006-2012.
57-letni dzisiaj szkoleniowiec prowadził Chorwatów na Euro 2008 i 2012 rozgrywanych w naszym kraju. Za pierwszym razem Chorwaci odpadli w 1/4 finału po dramatycznym spotkaniu z Turkami. Drugi z czempionatów zakończył się jednak koszmarem i powrotem do domu już na etapie fazy grupowej.
Po rozstaniu z reprezentacją Chorwacji Bilić skupił się na pracy w klubach. Najpierw był Łokomotiw Moskwa, później turecki Besiktas oraz angielskie West Ham United, West Bromwich Albion oraz Watford. 57-latek ostatnio był zatrudniony przez saudyjski Al-Fateh, skąd jednak odszedł w sierpniu 2024 roku, pozostając od tego czasu bez posady.
Najbliższym wyzwaniem dla Chorwatów będzie tegoroczna edycja Ligi Narodów. Dawni wicemistrzowie świata w ramach dywizji A zmierzą się z Anglią, Czechami oraz Hiszpanią.
Zobacz również:












