Przerażający wyrok dla polskich sportowców. "To jest klęska"
- Niestety, ale w Polsce nie wierzy się w przygotowanie tlenowe i to jest klęska naszego sportu. Z tego powodu tracimy po drodze wielu młodych sportowców i to w różnych dyscyplinach - o piłkarskiej długowieczności, fenomenie Lionela Messiego oraz problemach polskiego sportu mówi w rozmowie z Interią Piotr Wiśnik, doktor fizjologii sportu oraz trener klasy mistrzowskiej w piłce nożnej.

Piotr Jawor: Mundial pokazuje, że piłkarze przesuwają granicę zakończenia kariery.
Dr Piotr Wiśnik: - Tak, bo mamy coraz większą wiedzę na ten temat i coraz lepiej monitorujemy organizmy. Stąd przykłady przedłużania karier jak Roberta Lewandowskiego czy Cristiano Ronaldo. Oczywiście, że nie da się tego robić w nieskończoność, ale ci zawodnicy bardzo o siebie dbają. Lewandowski nauczył się tego w Niemczech i widzimy, gdzie jest jego kariera w wieku blisko 38 lat. Bez znajomości swojego organizmu nie miałby szans na piłkarską długowieczność.
Co w tym wszystkim jest najważniejsze?
- Kluczem jest odpowiedni poziom energii, a to ściśle wiąże się z tlenem. Niestety, ale w Polsce nie wierzy się w przygotowanie tlenowe i to jest klęska naszego sportu. Z tego powodu tracimy po drodze wielu młodych sportowców i to w różnych dyscyplinach. A czym drużyna Bodo/Glimt zawojowała Ligę Mistrzów? Właśnie bardzo szybkim pochłanianiem tlenu, porównywalnym z narciarzami norweskimi. I to wystarczyło, by pokonać np. Inter Mediolan. Musimy zadbać o trening interwałowy, to jest konieczne, bo bez bazy tlenowej nie jesteśmy w stanie nic osiągnąć.
Mundial 2026. Fenomen Lionela Messiego
Czy to samo dotyczy Lionela Messiego, który w wieku 39 lat błyszczy na mundialu?
- Kiedyś porównywałem go z Tonim Kroosem i Argentyńczyk mocno odstawał pod względem przygotowania, za to piłkarsko miał zupełnie inny potencjał. Messi to fenomen, umiejętności ma przeogromne. Stosunkowo mało biega w porównaniu z innymi zawodnikami, ale ma takie możliwości, że cała drużyna zgadza się na niego pracować.
Messi to fenomen, umiejętności ma przeogromne. Stosunkowo mało biega w porównaniu z innymi zawodnikami, ale ma takie możliwości, że cała drużyna zgadza się na niego pracować
Czyli w przypadku Messiego duży wysiłek mógłby zabić technikę i umiejętności?
- Piłka nożna jest bardzo skomplikowana do zbadania. Kiedyś prowadziłem badania, w jaki sposób mózg reaguje na zmęczenie i w jaki sposób możemy wydłużyć koncentrację. Cały świat się nad tym zastanawia, ale nie my. I w efekcie bierzemy takich zawodników, którzy nigdy nie będą powyżej przeciętnej.
Nie brzmi to optymistycznie dla polskiego sportu.
- Poziom wiedzy w Polsce jest bardzo zły. Stykam się z trenerami przygotowania fizycznego, zaglądam na ich strony, patrzę, co proponują i to wszystko jest wbrew fizjologii. My tlenowo praktyczne nie przygotowujemy zawodników, tymczasem Australijczycy, Brytyjczycy czy Japończycy od czwartego roku życia wprowadzają elementy treningu tlenowego. A u nas zawodnik przebiegnie w Ekstraklasie 13 km, a jak zapytają go, jakie miał tętno, to nie wie. To tak, jakbym ja nie wiedział, ile pali mój samochód!
Nie budujemy fundamentu i jeśli nadal nie będziemy tego robili, to nic nie zbudujemy. Kiedyś jeden trener powiedział, że przygotowanie tlenowe to tylko 10 proc., a ja sprawdziłem, że w wielkich kilkusetmetrowych wieżowcach fundamenty to tylko 8 proc., ale przecież bez niego żadna budowla nie mogłaby powstać. I tym go chyba trochę przekonałem.
Rozmawiał Piotr Jawor












