Protest ws. Szymona Marciniaka. Mówi wprost, co czeka Polaka
W piątek Algierska Federacja Piłkarska (FAF) po porażce 0:3 z Argentyną w pierwszym meczu mistrzostw świata złożyła oficjalny protest do FIFA. Algierczycy uważają, że zostali poszkodowani przez Szymona Marciniaka, który nie pokazał Lionelowi Messiemu czerwonej kartki za rzekomy faul w pierwszej połowie. Całą sytuację skomentował Michał Listkiewicz.

To był pierwszy mecz fazy grupowej mistrzostw świata reprezentacji Argentyny i Algierii. Drużyna Lionela Scaloniego rozbiła rywali aż 3:0. Debiutanckiego hat-tricka na mundialu ustrzelił Lionel Messi. Dzięki temu legenda Barcelony zrównała się golami z Miroslavem Klose (16), czyli strzelcem wszech czasów tej imprezy.
W alternatywnej rzeczywistości wszystko to mogłoby się nie odbyć, gdyby sędziujący mecz Szymon Marciniak wyrzucił Messiego z boiska. W 31. minucie Argentyńczyk trafił Aissę Mandiego w łydkę. Mimo to polski arbiter nie odgwizdał faulu, nie pokazał legendzie czerwonego kartonika. Swojego rodaka nie wezwał też siedzący na VARZE Tomasz Kwiatkowski.
Michał Listkiewicz wprost o proteście Algierczyków
Rozczarowana decyzją Marciniaka jest cała Algieria. Do tego stopnia, że tamtejsza federacja złożyła oficjalne odwołanie do FIFA z powodu braku czerwonej kartki dla Messiego. W proteście wspomniano także o sytuacji 74. minuty, kiedy to Alexis Mac Allister trafił łokciem Ibrahima Mazę.
- Dość dziwna jest kolejność zdarzeń. Najpierw komisja sędziowska FIFA wydaje komunikat, że w pełni popiera decyzje sędziów w tym meczu, a dzień później federacja składa protest. Rzadko spotykana procedura - mówi w rozmowie z "WP SportoweFakty" Michał Listkiewicz.
Zdaniem legendarnego polskiego arbitra Marciniak "absolutnie nie ma czym się martwić". Zaznacza, że "FIFA zajęła już stanowisko w tej sprawie. Uznała decyzje Szymona Marciniaka za prawidłowe. Pierluigi Collina w pełni je akceptuje".
Według Listkiewicza Algierczycy nie mogą pogodzić się z porażką, dlatego szukają innego sposobu uniknięcie porażki. - To częste jest, jak ktoś przegra, że szuka winnych wszędzie poza sobą - mówi. Przypomina również, że po finale mistrzostw świata w Katarze Francuzi także próbowali podważać decyzje Szymona Marciniaka, lecz tamto spotkanie Polak sędziował po prostu wzorowo.
W grupie C J reprezentacja Algierii zagra jeszcze z Jordanią i Austrią. Na razie zajmuje ostatnie miejsce.














