Pożegnanie legendy i pierwszy awans w historii. Działo się nocą na mundialu
Aż cztery spotkania w ramach tegorocznych mistrzostw świata rozpoczęły się w nocy z środy na czwartek polskiego czasu. Podczas nich poznaliśmy końcowe rozstrzygnięcia w grupie A oraz C. Kibiców zaskoczyła przede wszystkim Republika Południowej Afryki, która po raz pierwszy zagra w fazie pucharowej piłkarskiego mundialu. Na Estadio Azteca doszło natomiast do pożegnania meksykańskiej legendy.

Zanim do gry przystąpiły drużyny występujące w wyżej wspomnianych grupach, o godzinie 21:00 naszego czasu rywalizowały ze sobą Szwajcaria z Kanadą oraz Bośnia i Hercegowina z Katarem. Zwycięsko z tych bojów wyszły europejskie drużyny. W pierwszym spotkaniu kibice byli świadkami poruszających scen z Ismaelem Kone w roli głównej. Pomocnik pojawił się na stadionie po przebytej operacji złamanej nogi. Dramat wydarzył się podczas niedawnego meczu z Katarem.
MŚ 2026: Maroko - Haiti 4:2
Kilka godzin po wspomnianych wydarzeniach poznaliśmy finalną klasyfikację grupy C. Kibicom podobać się mogła waleczna postawa Haitańczyków, którzy dość niespodziewanie napsuli sporo krwi faworyzowanym Marokańczykom. Skazywana na pożarcie drużyna aż dwukrotnie wychodziła na prowadzenie. W końcu jednak zespół z czołowej dziesiątki rankingu FIFA pokazał klasę. Ale zrobił to dopiero po przerwie, gdy na listę strzelców wpisali się Soufiane Rahimi oraz Gessime Yassine.
MŚ 2026: Szkocja - Brazylia 0:3
Aż takich sporych emocji nie było w konfrontacji Szkotów z Brazylijczykami. Pierwsza połowa należała zdecydowanie do Viniciusa. Gwiazdor mógłby cieszyć się nawet z hat-tricka, gdyby nie dyskusyjna decyzja sędziego. Arbiter anulował jedną z bramek strzelonych przez 25-latka z powodu faulu. Zawodnik sprawiał wrażenie wściekłego, kibice "Canarinhos" również. Ostatecznie gracz Realu Madryt musiał zadowolić się dubletem. Pod koniec wreszcie w akcji na tegorocznym mundialu pojawił się Neymar. 34-latek wraz z kolegami w doskonałym humorze przystąpi do 1/16 finału.
MŚ 2026: Czechy - Meksyk 0:3
Zwycięstwa, by pozostać w grze o awans do fazy pucharowej, potrzebowali nasi południowi sąsiedzi w grupie A. Zamiast triumfu, po raz kolejny zagrali bez polotu i najważniejsze potyczki turnieju zobaczą jedynie przed telewizorem. Ponad 80-tysięczna publiczność na pierwsze trafienie czekała do drugiej połowy. W międzyczasie pojawiły się gwizdy. Potem zastąpiła je wielka radość oraz łzy wzruszenia. Z mundialem pożegnał się legendarny Guillermo Ochoa. Nie wyszedł on co prawda w wyjściowym składzie, lecz trener wpuścił go pod koniec starcia.
MŚ 2026: RPA - Korea Południowa 1:0
Najciekawsze zostawiamy na koniec. Republika Południowej Afryki zszokowała cały świat i pokonując Koreę Południową po raz pierwszy w historii wyszła z grupy na mundialu. Mało kto spodziewał się takiego rezultatu, zwłaszcza że w meczu otwarcia podopieczni Hugo Broosa pokazali się z naprawdę kiepskiej strony. Narodowym bohaterem okazał się Thapelo Maseko. A Azjaci czekają teraz na rozstrzygnięcia w pozostałych grupach. Wciąż mają szansę, by awansować spośród czołowych ekip z trzecich miejsc.







![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)



![Polacy wygrali z gigantem. Bartłomiej Bołądź bohaterem [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2ITNJB17VTGW-C401.webp)
