Pogodowy armagedon na mistrzostwach świata. Hitowe spotkanie zagrożone
Kolejne niepokojące informacje docierają do nas zza oceanu, gdzie rozgrywane są mistrzostwa świata w piłce nożnej mężczyzn. Według ustaleń telewizji NBC Miami, ze względu na prognozowane burze przesunięte może zostać kolejne hitowe spotkanie z udziałem reprezentantów Anglii i Norwegii. Protokół w przypadku takich sytuacji jest jednoznaczny.

Pogoda mocno daje się we znaki organizatorom tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej mężczyzn, a co w ostatnich dniach na własnej skórze odczuli także m.in. reprezentanci Anglii. Zaledwie kilka dni temu władze mocno zastanawiały się nad przesunięciem spotkań Brazylia - Norwegia i Meksyk - Anglia w 1/8 finału z powodu fatalnych prognoz pogodowych. Ostatecznie jednak podjęto decyzję o pozostawieniu rozpiski niedzielnych meczów bez zmian. I choć pierwsze starcie udało się rozegrać bez problemów, Meksykanie i Anglicy na wyjście na murawę musieli jednak nieco poczekać.
Na krótko po tym, jak Norwegia i Anglia awansowały do ćwierćfinału mundialu, w mediach pojawił się kolejny niepokojący komunikat. Jak donosi telewizja NBC Miami, mecz "Wikingów" i "Synów Albionu" zaplanowany wstępnie na sobotę na godzinę 17.00 czasu lokalnego w Miami (23.00 czasu polskiego) może zostać przesunięty na inną godzinę z powodu prognozowanych na tę część dnia burz.
Zdjęcie z Marciniakiem. Infantino znienacka ogłasza. Przytłaczający sukces
Organizatorzy nie robią wyjątków. W przypadku burz protokół mówi jasno
W takich przypadkach Amerykanie mają opracowane dokładne procedury, których przestrzegają bez wyjątków - kiedy burza pojawili się w odległości 16 mil (około 25 kilometrów) od stadionu, sędzia techniczny dostaje sygnał, że istnieje ryzyko przerwania meczu. Jeśli w promieniu 8 mil, a więc około 13 kilometrów, od stadionu dojdzie do wyładowania atmosferycznego, rywalizacja musi zostać wstrzymana na minimum 30 minut, a piłkarze oraz obecni na stadionie kibice muszą zostać ewakuowani w najbliższe bezpieczne miejsce. Największym problemem jest jednak to, że każde kolejne uderzenie pioruna we wspomnianej wcześniej strefie całkowicie resetuje ten zegar. Może to więc doprowadzić do sytuacji, w której pauza trwać będzie nawet kilka godzin.
Wielkie poruszenie w Anglii. Tak rozpisują się na temat Haalanda











