Piłkarz "zaginął" na mundialu. Kibice nie dowierzali. Jest ciąg dalszy
Bez choćby jednego punktu z tegorocznego mundialu do domu wraca reprezentacja Tunezji. Ekipa z Afryki w meczu przeciwko Holendrom zapisała się jednak w pamięci kibiców. Powód? Kuriozalne sceny tuż przed drugą połową spotkania. Na placu gry początkowo pojawiło się dziesięciu podopiecznych Herve Renarda. Pani sędzia postanowiła więc poczekać na spóźnialskiego zawodnika. Kilka godzin po potyczce wrócono do tego momentu. I wydano werdykt.

Incydent z udziałem spóźnionego na rozpoczęcie drugich czterdziestu pięciu minut Ellyesa Skhiriego jest szeroko komentowany na całym świecie. Nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ są to niespotykane sceny. Same za siebie mówiły zresztą słowa komentującego mecz Kazimierza Węgrzyna. "Nie widziałem takiej sytuacji nigdy, powiem szczerze, żeby wszyscy czekali na zawodnika" - przyznał prosto z mostu na antenie TVP Sport.
Zamieszanie prawdopodobnie wyniknęło z uszkodzonej koszulki zawodnika. Zaskoczona była także sama Katia Garcia, czyli pani arbiter. Ta zamiast wznowić widowisko zgodnie z planem, policzyła tunezyjskich piłkarzy i dała sygnał do gry dopiero po tym, gdy podopieczny Herve Renarda pojawił się na boisku. Czy zrobiła słusznie? Do tematu w piątkowe przedpołudnie polskiego czasu powrócił Rafał Rostkowski, nagrywając krótkie wideo dla profilu TVP Sport na platformie X.
Wybuchła panika. To może być koniec gwiazdy w Realu. Ujawniają powody
Piłkarz spóźniony na drugą połowę, a sędzia czeka. Sceny podczas mundialu
Zdaniem eksperta sędziowskiego Meksykanka powinna rozpocząć drugą połowę punktualnie. "Mecze trzeciej kolejki w każdej grupie zaczynają się o tej samej porze, żeby zmniejszyć ryzyko układów, 'ustawek' i nieuczciwych wyników. Taka zasada obowiązuje od hańby w Gijon, czyli pseudomeczu RFN z Austrią w 1982 roku. (…) Od tego czasu dla wszystkich było jasne, że mecze ostatniej kolejki na wszelki wypadek muszą zaczynać się o tej samej godzinie i że o tej samej muszą zaczynać się też drugie połowy" - powiedział były arbiter.
Następnie Polak przedstawił jedyne słuszne rozwiązanie. "Zgodnie z przepisami gdy, sędzia Katia Garcia powinna była rozpocząć drugą połowę z niepełnym zespołem Tunezji, a spóźniony powinien był poczekać na pierwszą przerwę w grze i wtedy poprosić o zgodę na wejście na boisko. Sędzia chyba była zaskoczona i poczekała" - dodał. Nie zabrakło także pochwał skierowanych w stronę Meksykanki. "Na szczęście to była jedyna kontrowersja w tym meczu" - podsumował ekspert.
Kto wie, być może Katia Garcia jeszcze będzie miała okazję pobiegać z gwizdkiem podczas obecnie trwającej imprezy. Meczem Holandia - Tunezja na pewno sobie pomogła w tym, by otrzymać kolejną nominację w fazie pucharowej.







![Mundial: Francja - Hiszpania. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N1FF6E0UBYXTC-C401.webp)




