Panika u rewelacji MŚ przed hitem. Selekcjoner wprost o chorobie
Reprezentacja Norwegii wyrzuciła Brazylię z turnieju o mistrzostwo świata. Norwegowie wygrali 2:1 i wyczekują już ćwierćfinału, w którym zmierzą się z Anglikami. Jak się okazuje reprezentację ze Skandynawii dopadły problemy chorobowe. - Ataki kaszlu i chrypa u niektórych zawodników - powiedział selekcjoner Norwegów.

Reprezentacja Norwegii podchodziła do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku jako ta drużyna, która miałaby napsuć wiele krwi faworytom. Trudno było określić ją mianem "czarnego konia" skoro wszyscy uważali, że Erling Haaland i spółka mają potencjał na duże rzeczy.
Niewiarygodne. Messi znów to zrobił. O tym będzie mówił cały świat
W fazie grupowej Norwegowie przegrali tylko z Francuzami, co więcej stało się to, gdy "Wikingowie" grali drugim składem. Już w strefie pucharowej pokonali najpierw Wybrzeże Kości Słoniowej, a potem sensacyjnie wyrzucili z turnieju Brazylię po wygranej 2:1. To już jest świetny wynik.
Choroba w norweskim obozie. Niepokój przed hitem
Norwegowie czekają już na kolejnego przeciwnika. W ćwierćfinale podopieczni Stale Solbakkena zagrają z Anglikami. Wydaje się, że będzie to jeszcze większe wyzwanie niż spotkanie z pięciokrotnymi mistrzami świata. Tym bardziej, że sytuacja zdrowotna w drużynie jest alarmująca.
Jak się bowiem okazuje kadrę Solbakkena "nawiedziła" choroba. O szczegółach opowiedział sam selekcjoner. - Ola Sand rozmawiał z nim jeszcze dziś rano i czuł się dobrze. Potem choroba znowu zaczęła dawać o sobie znać i poczuł się trochę gorzej - powiedział o Marcusie Holmgrenie Pedersenie.
Pogodowy armagedon na mistrzostwach świata. Hitowe spotkanie zagrożone
- Rozegrał dwa bardzo dobre mecze, zgromadził w sobie mnóstwo emocji, jego głowa i ciało są nimi przesiąknięte, zaczyna mu brakować sił. Mieliśmy Jorgena, który miał gorączkę, ale potem pojawiły się ataki kaszlu i chrypa u niektórych zawodników. Mamy klimatyzację, częste loty, jest nas ponad 50, więc dziwne byłoby, gdyby jeden czy dwóch z nas nie wytrzymało - dodał.
Selekcjoner zaznaczył, że jego zdaniem nie jest to żaden wirus, który dotknął jego kadrowiczów. Chodzi bardziej właśnie o kwestię przeziębienia spowodowanego wszechobecną klimatyzacją. Spotkanie Norwegia - Anglia już w sobotę 11 lipca. Pierwszy gwizdek sędziego o 23:00.









