Obawy po decyzji FIFA ws. Marciniaka. Mówi, co dalej z Polakiem na MŚ
Szymon Marciniak nie otrzymał od FIFA nominacji do sędziowania któregoś ze spotkań 1/16 finału. - Nie musimy mieć żadnych obaw po tej decyzji - przekonuje w rozmowie z Interia Sport były międzynarodowy sędzia Adam Lyczmański. Ekspert mówi nam, jakie mogą być dalsze losy arbitra z Płocka na mundialu i kto jest jego najpoważniejszym rywalem w walce o sędziowanie decydujących spotkań.

Na razie podczas mundialu Szymon Marciniak otrzymał dwa mecze do sędziowania w fazie grupowej. Po obu spotkaniach było głośno o decyzjach polskiego arbitra.
Najpierw na tapet, i to na całym świecie, wzięto decyzję arbitra z Płocka o braku czerwonej kartki dla Lionela Messiego w starciu Argentyny z Algierią. Zwolennicy i przeciwnicy decyzji Polaka spierali się ze sobą, ale sama FIFA przyznała, że w tej sytuacji Marciniak nie popełnił błędu.
FIFA nie przyznała Marciniakowi żadnego meczu. Obawy, co dalej z Polakiem na MŚ
Później było głośno także o anulowaniu przez Polaka gola dla Iranu w starciu z Egiptem w doliczonym czasie gry. I w tym przypadku nie wszyscy zgadzali się z decyzją polskiego sędziego, ale generalnie przeważały głosy broniące naszego rodaka.
Gdy jednak Marciniak nie został wyznaczony do sędziowania żadnego meczu w 1/16 finału MŚ, pojawiły się obawy wśród kibiców, że polski sędzia nie ma już tak dużych notowań w FIFA jak cztery lata temu, gdy sędziował finał MŚ. Wątpliwości szybko rozwiał jednak Adam Lyczmański.
- Nie musimy mieć żadnych obaw. Na pewno Szymon Marciniak jest przymierzany do kolejnej fazy. Nie wiadomo tylko czy dostanie mecz w 1/8 czy 1/4 finału. Podtrzymuję to, co mówiłem już wcześniej, liczę na to, że Szymon zostanie w USA do połowy lipca, do decydujących spotkań - mówi międzynarodowy sędzia i ekspert dla Interia Sport.
Ma inne zdanie niż Collina. "Popełnił błąd"
Nasz rozmówca jest usatysfakcjonowany formą, jaką dotychczas prezentuje Marciniak. W odróżnieniu od Pierluigiego Colliny, szefa sędziów FIFA, ma jednak inne zdanie na temat spornej sytuacji z czerwoną kartką dla Lionela Messiego.
- W sytuacji z Messim moim zdaniem Szymon popełnił błąd. Ogólnie jednak całokształt jego sędziowania na tym mundialu to pełen profesjonalizm. Panował nad meczami, widać że ma autorytet u piłkarzy. Sędziował w takim swoim, przywódczym stylu. Piłkarze nie kwestionowali jego decyzji. Jedna pomyłka nie może spowodować, że źle ocenimy dotychczasowy turniej w jego wykonaniu - przekonuje Adam Lyczmański.
- W takiej formie, jaką prezentuje Szymon, jest gwarantem jakości i prowadzenia meczów na wysokim poziomie - dodaje.
Trzy nazwiska wśród konkuretów. Zdecyduje kolizja narodowościowa?
Jak wcześniej zaznaczył nasz rozmówca, Marciniak zapewne dostanie do sędziowania któryś z meczów w kolejnej fazie. Jeśli nie popełni w niej rażących błędów, to powinien liczyć się także w walce o sędziowanie półfinałów albo finału. Kandydatów do tego miana jest jednak więcej niż Polak. Kto w tej chwili jest najgroźniejszym rywalem arbitra z Płocka?
- Faworytami do prowadzenia najważniejszych spotkań będą sędziowie z Anglii: Oliver i Taylor. Liczy się także Francuz Letexier. Zobaczymy jednak, jak te reprezentacje będą dalej grały w MŚ. Jeśli kadry Anglii i Francji awansują do półfinału albo finału, to może nastąpić kolizja narodowościowa. Generalnie Europejczycy trzymają poziom na tych MŚ i to oni są faworytami do sędziowania decydujących spotkań - podkreśla Adam Lyczmański.
Finał MŚ zaplanowano na niedzielę 19 lipca na godzinę 21:00 czasu polskiego.
Rozmawiał Szymon Łożyński, dziennikarz Interia Sport












