Niewiarygodne pudło w meczu Francji, potem wielka kontrowersja. Sędzia wywołał burzę
O godz. 21:00 rozpoczęło się jedno z najciekawszych spotkań podczas dotychczasowej rywalizacji fazy grupowej mistrzostw świata. Reprezentacja Francji zagrała z Senegalem. W pierwszej połowie ekipa z Afryki zmarnowała doskonałą szansę na objęcie prowadzenia. Po przerwie wydawało się, że Francuzom należy się rzut karny, jednak ostatecznie arbiter podjął bardzo kontrowersyjną decyzję.

Na ten mecz z pewnością zęby ostrzyło sobie wielu kibiców. Mistrzostwa świata rozpoczęli Francuzi - jedni z głównych kandydatów do triumfu. Ich rywalami byli Senegalczycy. Obie ekipy spotkały się już w 2002 roku, kiedy to afrykańska kadra sprawiła historyczną sensację.
Drugi raz Francja i Senegal zagrały na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Pierwszy gwizdek na stadionie w stanie New Jersey wybrzmiał o godz. 21:00 naszego czasu. Dla obu ekip było to pierwsze spotkanie w grupie I, gdzie znalazły się również Norwegia oraz Irak.
Kosmiczne pudło Senegalczyków. Potem kontrowersyjna decyzja sędziego
Przez pierwsze 45 minut - mimo hucznych zapowiedzi tego meczu - nie działo się zbyt wiele. Mimo to zespół prowadzony przez Pape Thiawa powinien schodzić na przerwę przy prowadzeniu.
Kapitalną okazję zmarnowałIsmaila Sarr. Napastnik Crystal Palace dopadł do piłki, która spadła na około szósty metr od bramki Francuzów. 28-latek - nabiegając z prawej strony pola karnego - próbował nakryć odbitą futbolówkę przy pomocy prawej nogi. Nie była to dobra decyzja.
Piłka po strzale Sarra poszybowała wysoko nad poprzeczką, choć sytuacja naprawdę stuprocentowa. W drugiej części gry - dokładnie w okolicach 60. minuty - wszystko wskazywało na to, że Francuzi otrzymają rzut karny. A to dlatego, że ostrej interwencji we własnej szesnastce dopuścił się Sadio Mane, który podciął lekko Kyliana Mbappe.
Sędzia Alireza Faghani został wezwany do monitora VAR. Wszyscy - razem z komentatorami - czekali, że wskaże na jedenasty metr. Tymczasem arbiter... nakazał rozpocząć senegalskiemu golkiperowi od bramki. W ciemno można przypuszczać, że po ostatnim gwizdku jego decyzją zajmą się francuskie media oraz piłkarscy eksperci z całego świata.
Ostatecznie "Trójkolorowi" wygrali 3:1 po dwóch golach Mbappe oraz jednym trafieniu Bradley'a Barcoli. Bramkę honorową dla Senegalu zdobył Ibrahim Mbaye.













