Niemcy w furii po kompromitującej porażce. Historyczny blamaż na mundialu
Spełnił się największy koszmar niemieckich kibiców. Ich reprezentacja słaby występ na mundialu skwitowała porażką w serii rzutów karnych z Paragwajem. Drużyna Juliana Nagelsmanna pożegnała się z turniejem już na etapie 1/16 finału. Tuż po meczu u naszych zachodnich sąsiadów wybuchła prawdziwa burza. Tamtejsze media nie miały najmniejszej litości dla swoich zawodników.

Niemcy przeszli przez fazę grupową z niespodziewanymi problemami. Po gładkim zwycięstwie nad Curacao nasi zachodni sąsiedzi dopiero w samej końcówce uratowali wygraną z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Ta sztuka nie udała się kilka dni później, gdy w ostatnim spotkaniu grupowym lepszy okazał się Ekwador.
Pierwszym rywalem podopiecznych Juliana Nagelsmanna w fazie pucharowej był Paragwaj. Przedstawiciel Ameryki Południowej mundial rozpoczął od pogromu 1:4 w starciu z USA. Nadzieje na awans przedłużyło zwycięstwo nad Turcją, a bezbramkowy remis z Australią dał im finalnie trzecie miejsce w grupie i dalszy udział w turnieju.
Faworytem starcia w Bostonie byli Niemcy. Rzeczywistość okazała się jednak druzgocąca dla naszych zachodnich sąsiadów.
Pod koniec pierwszej połowy zapachniało sensacją. Dośrodkowanie Matíasa Galarzy świetnym uderzeniem głową wykorzystał Julio Enciso. Zaskoczony Manuel Neuer nie zdążył zareagować i uratować swojego zespołu. Niemcy odpowiedzieli niedługo później. Tym razem dośrodkował Florian Wirtz, a egzekutorem okazał się Kai Havertz.
Do poznania triumfatora tego spotkania potrzebny był dodatkowy czas. W 102. minucie Niemcy wybuchli z radości, gdy futbolówkę głową do bramki skierował Jonathan Tah. Zanim jednak piłka dotarła do stopera Bayernu Monachium, to Waldemar Anton nieprzepisowo powstrzymywał bramkarza Paragwaju Orlando Gilla. Ta ingerencja nie umknęła sędziom i po analizie VAR gol został anulowany.
Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, więc oba zespoły przystąpiły do serii rzutów karnych. Te okazały się prawdziwym koszmarem dla Niemców. Po ich stronie fatalnie spudłowali Kai Havertz, Nick Woltemade oraz Jonathan Tah. Paragwajczycy okazali się nieznacznie skuteczniejsi i zameldowali się w 1/8 finału mistrzostw świata. Tam zmierzą się z Francją lub Szwecją.
Niemieckie media wściekłe po klęsce z Paragwajem. Nie mieli litości
Plan Niemców ostatecznie legł w gruzach. Drużyna Nagelsmanna odpadła z mundialu, prezentując w swoim ostatnim starciu kiepską formę. Niemieckie media nie okazały litości zarówno zawodnikom, jaki samemu selekcjonerowi. Tuż po meczu wybuchła prawdziwa burza.
Frustracji nie kryli dziennikarze "Kickera". Jedno z najbardziej poczytnych mediów sportowych na świecie na podsumowanie relacji na żywo jasno stwierdziło, że ich drużyna nie miałaby najmniejszych szans w potencjalnym meczu 1/8 finału z Francuzami.
- Ogólny występ reprezentacji Niemiec jest rozczarowujący. Choć w 1/16 finału zabrakło szczęścia, reprezentacja Niemiec pokazała już swoje słabości w starciu ze słabszymi przeciwnikami. Trudno sobie wyobrazić, aby ta reprezentacja Niemiec miała jakiekolwiek szanse w 1/8 finału, gdzie prawdopodobnie zmierzyłaby się z Francją - podsumowano.
"Tagesspiegel.de" zauważył z kolei, że była to pierwsza w historii występów Niemców na MŚ porażka po serii rzutów karnych. Nasi zachodni sąsiedzi dotychczas w tym aspekcie byli bezbłędni, czym doprowadzali do rozpaczy swoich największych przeciwników.
- W swoim pierwszym meczu fazy pucharowej Mistrzostw Świata od zdobycia tytułu w 2014 roku, drużyna Juliana Nagelsmanna zaprezentowała się praktycznie beznamiętnie. Powolna. Nudna. Ospała - podsumował "Bild" na początku pomeczowej relacji z tego spotkania.
- Chociaż drużyna Juliana Nagelsmanna dominowała w posiadaniu piłki, rzadko potrafiła stworzyć coś sensownego. Brakowało im pomysłów i tempa - w trafny sposób postawę zespołu Nagelsmanna skomentował dziennikarz "welt.de" Sven Flohr.
Nie po raz pierwszy dokładnej analizie poddane było zachowanie Nagelsmanna. Selekcjoner Niemców wielokrotnie pokazywał swoje impulsywne reakcje. Tak było również i w spotkaniu z Paragwajem. "Bild" szczególnie wyłuszczył ogromną złość Nagelsmanna tuż po tym, jak jego podopieczni tuż przed przerwą stracili gola.
"Kamery telewizyjne rejestrują trenera reprezentacji, który patrzy sfrustrowany na iPada na ławce rezerwowych. Najwyraźniej analizuje akcję i narzeka na słabą grę w obronie, która doprowadziła do gola na 1:0" - opisuje niemiecki dziennik.
Zobacz również:











![Iran uciekł ze strefy zagrożenia. Niemcy pokonani po tie-breaku [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N27E0281EYNF7-C401.webp)

