"Nie zna się kompletnie na piłce". Mieli dość Polaka. Potężna burza
Mecz Argentyna - Francja z 2022 r. zapisał się w historii jako jeden z najbardziej emocjonujących finałów mistrzostw świata. Jednym z jego ważnych aktorów był Polak, Szymon Marciniak, który jako pierwszy polski arbiter poprowadził mecz o złoto mundialu. I choć zebrał mnóstwo świetnych ocen za swój występ w Katarze, we Francji część mediów nie zostawiła na nim suchej nitki. To właśnie w nim znalazła kozła ofiarnego. Nerwy puściły też niektórym piłkarzom.

Polscy piłkarze nie dotarli do finału mistrzostw świata nigdy, wielokrotnie nie potrafili wyjść z grupy, a w tym roku nawet nie zakwalifikowali się na mundial. Ale polscy sędziowie w najważniejszym meczu piłkarskiego czterolecia wystąpili. Pierwszy - w roli sędziego asystenta - był w 1990 r. Michał Listkiewicz. W 2022 r. finał Argentyna - Francja poprowadził Szymon Marciniak wraz z polską ekipą sędziowską.
Najważniejszy mecz mundialu w Katarze zakończył się dopiero po serii rzutów karnych. W podstawowym czasie gry był remis 2:2, w dogrywce obie drużyny dorzuciły po jednej bramce. W rzutach karnych 4:2 wygrali Argentyńczycy.
Polak dostał szansę w finale mundialu. Francuzi nie zostawili na nim suchej nitki
Marciniak jeszcze przed serią "jedenastek" podyktował aż trzy rzuty karne, w tym dwa dla Francji. Mimo to w kraju wicemistrzów świata po przegranym finale na Marciniaka wylała się fala krytyki. Zaczął tuż po meczu jeden z uczestników finału, Olivier Giroud.
"Nie wiem, kto pozwolił mu sędziować ten mecz. On nie zna się kompletnie na piłce i okradł nas z dwóch bramek" - wypalił doświadczony napastnik, wcześniej ukarany przez Polaka żółtą kartką za protesty.
A Patrice Evra, były reprezentacyjny obrońca, odniósł się do postawy Marciniaka na Twitterze (dziś funkcjonującym jako X).
Nie obawiałem się Argentyny, tylko sędziego
O ile frustrację piłkarzy, zwłaszcza Giroud, można jeszcze spróbować zrozumieć, o tyle inaczej przedstawia się sytuacja z dziennikarzami. A ci uderzali w podobne tony. Najbardziej znany francuski dziennik sportowy "L'Equipe" wystawił Marciniakowi fatalną notę 2/10 - dwa punkty na 10 możliwych.
"Polak Szymon Marciniak, doświadczony sędzia Ligi Mistrzów, nie sprostał oczekiwaniom co do swojej pracy. (...) Dlaczego pan Marchiniak nie dał ostrzeżenia Argentyńczykom, kiedy ci odpierali kontrataki na wszelkie możliwe sposoby, chwytając za koszulkę, cynicznie faulując i bijąc zawodników?" - napisał dziennik w uzasadnieniu.
Francuzi wzięli na tapet zwłaszcza sytuację z rzutem karnym dla Argentyny oraz rzekomo należącą się im, a nie przyznaną przez Polaka "jedenastkę" po starciu rywala z Marcosem Thuramem.
Porównania do Pierluigiego Colliny. "Możesz mieć taką samą łysą głowę..."
Błędem wytykanym Marciniakowi była też sytuacja przy golu Lionela Messiego na 3:2. Wówczas na boisko, jeszcze zanim piłka wpadła do siatki, wbiegli argentyńscy rezerwowi. A to niezgodne z przepisami - trzymając się sztywno ich litery, bramka nie powinna zostać uznana.
I tak portal sports.fr postawę Polaka jeszcze bardziej dosadnie niż "L'Equipe". "Les Bleus ofiarami skandalicznego sędziowania" - napisali dziennikarze serwisu.
Cedric Callier z "Le Figaro" porównał natomiast Marciniaka do Pierluigiego Colliny, sędziowskiej legendy z Włoch. Ale zrobił to w prześmiewczym tonie. "Możesz mieć taką samą łysą głowę i mieć to samo podejście do zawodników, a mimo to wciąż być daleko od oryginału. Albo nawet się do niego nie zbliżyć. Prezentowany przez wielu jako klon legendy sędziowania Pierluigiego Colliny Szymon Marciniak przegapił w niedzielę swoje wielkie spotkanie z przeznaczeniem" - stwierdził dziennikarz.
Mimo wszystko jednak Callier nie obarczył Polaka winą za porażkę Francji.
Jego błędy były liczne i, niestety, prawie wszystkie zaszkodziły Les Bleus. Czy to czyni go głównym winowajcą porażki francuskiej drużyny? Zdecydowanie nie. Jeśli Raphael Varane i jego koledzy z drużyny przeżyli koszmar w pierwszej połowie, to zawdzięczają to przede wszystkim sobie
Poza Francją docenili Polaka. Pochwały pod adresem Marciniaka, czas na trzeci mundial
Wicemistrzowie świata nie mogli się pogodzić z porażką, ale nad Sekwaną znalazły się też bardziej wyważone głosy. Jednym z nich był Michel Vautrot, były francuski sędzia międzynarodowy. Ocenę z "L'Equipe" określił jako notę rozczarowanych kibiców.
"Marciniak kapitalnie sędziował ten finał. Odgwizdał trzy karne, to wyjątkowe, ale i świadczące o odwadze. Miał autorytet wśród piłkarzy, podejmował dobre decyzje. Był też sprawiedliwy" - stwierdził w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Podobne głosy nie były odosobnione. W Polsce pracę Marciniaka wysoko ocenili byli sędziowie - Listkiewicz i Rafał Rostkowski. Uznanie dla sposobu, w jaki Polak prowadził mecz, wyrazili też inni byli znani arbitrzy. Wśród nich wspomniany Collina, przewodniczący Komisji Sędziowskiej FIFA, oraz Anglik Howard Webb, który sędziował finał mundialu w 2010 r.
"Jeden z najlepszych meczów, a także jeden z najwspanialszych występów sędziowskich. Szymon Marciniak z Polski był absolutnie znakomity w podejmowaniu decyzji. Dobrze nadążał za wyczerpującą gra, utrzymywał kontrolę i płynność gry" - tak podsumował występ Polaka Henry Winter, redaktor naczelny angielskiego Times Sport.
W tym roku Marciniak znów znalazł się wśród sędziów wytypowanych do sędziowania meczów mistrzostw świata. Polak, dla którego będzie to już trzeci mundial w karierze, wrócił do sędziowania po poważnej kontuzji. Nie znalazł się w obsadzie pierwszych meczów. I choć nadziei na prowadzenie kolejnego finału sobie nie robi, chce jak najdłużej pozostać w Ameryce Północnej.
"Jadę na mundial jako doświadczony, spełniony arbiter. Wiem, że jeśli będę sędziował dobrze, to jestem w gronie osób mających szanse na bardzo fajny wynik. Jestem głodny sędziowania i będę się cieszył każdym meczem" - podkreśla polski sędzia w wywiadzie w serwisie "Łączy nas piłka".















![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)

