Największy dramat mundialu. Pokazał się po operacji, przejmujący widok
Podczas tegorocznego mundialu nie brakuje skandali, niespodzianek oraz dramatów. Przykre chwile w swojej ojczyźnie przeżył zwłaszcza Ismael Kone. Kanadyjczyk zamiast walczyć z kolegami o jak najlepszy wynik, obecnie porusza się na wózku inwalidzkim. Powód? Złamanie nogi podczas konfrontacji z Katarczykami. Zaledwie kilka dni po operacji 24-latek pokazał się światu. Ponownie więc polały się łzy.

Ismael Kone to bez wątpienia największy pechowiec trwającej najważniejszej piłkarskiej imprezy czterolecia. Kanadyjczycy osiągnęli co prawda historyczny sukces i zakwalifikowali się do fazy pucharowej, ale pomocnik wspomoże ich co najwyżej z trybun. Dramat wydarzył się podczas wspomnianego na wstępie spotkania przeciwko Katarczykom. Ostry faul popełnił Assim Madibo, który był tak zszokowany całą sytuacją, że aż złapał się za głowę.
Przykra sytuacja wstrząsnęła dosłownie wszystkimi uczestnikami potyczki. "To było tuż przed nami i wszyscy usłyszeliśmy trzask kości. Jeszcze nie rozmawiałem z Ismaelem, ale jest w szpitalu. Przygotowuje się do operacji. Wszyscy są wstrząśnięci tym doświadczeniem ze względu na charakter kontuzji, a także dlatego, że Ismael jest ważną częścią naszego zespołu. To będzie dla nas wielka strata" - opowiadał na łamach BBC Jesse March. Opiekun Kanadyjczyków nie potrafił jednocześnie powstrzymać łez.
Ismael Kone oglądał mecz Kanada - Szwajcaria. Wzruszające sceny na mundialu
Zapewne podobnie było także dzisiaj. Zaledwie kilka dni po operacji złamanej nogi Ismael Kone pokazał się światu. Pomocnik pojawił się na murawie tuż przed rozpoczęciem meczu Kanada - Szwajcaria. Póki co do poruszania się potrzebuje wózka inwalidzkiego. Taki stan rzeczy nie potrwa jednak długo, ponieważ sytuacja powinna polepszać się wraz z każdym dniem. "Nie może chodzić, ale nie chciał być nieobecny: okrążenie boiska na wózku inwalidzkim, by cieszyć się sympatią swoich kibiców. Wróci silniejszy" - napisał na platformie X Matteo Di Gangi.
Jeszcze wcześniej kulisy dramatycznych godzin tuż po odniesieniu kontuzji zdradził Jesse March. "Był w naprawdę dobrym humorze i upierał się, że wszystko będzie dobrze. Operacja trwała około półtorej godziny i brało w niej udział trzech chirurgów. Myślę, że wszyscy którzy oglądali to w telewizji, widzieli, co się stało. Dlatego natychmiast sprowadzili do szpitala trzech najlepszych chirurgów, żeby się nim zajęli" - przyznał, cytowany przez portal "mirror.co.uk". Teraz koledzy chcą swoją dobrą grą poprawić mu humor.
Na razie są w 1/16 finału. To wcale może nie być koniec. Tekstowe relacje z mundialowych spotkań w Interia Sport.







![Niemcy odwrócili mecz z Serbią. Wielki powrót po przegranych setach [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DMKJWY2F0RS-C401.webp)




