Nagelsmann zaskoczył przed meczem z Ekwadorem. Bohater "pokrzywdzony"
Deniz Undav dwoma golami uratował Niemcom zwycięstwo nad Wybrzeżem Kości Słoniowej, ale nie wystarczyło to, by wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Julian Nagelsmann przed spotkaniem z Ekwadorem zapowiedział, że nie zamierza przeprowadzać rewolucji. Niemcy mają już zagwarantowany awans oraz pierwsze miejsce w grupie, lecz selekcjoner chce utrzymać rytm przed fazą pucharową. - Najważniejsze jest to, żebyśmy wygrywali - podkreślił Undav.

Korespondencja z Nowego Jorku
Reprezentacja Niemiec do ostatniego meczu grupy E przystąpi w sytuacji komfortowej. Zwycięstwa 7:1 z Curacao oraz 2:1 z Wybrzeżem Kości Słoniowej zapewniły jej awans do 1/16 finału i pierwszą pozycję w tabeli. Spotkanie z Ekwadorem nie będzie więc dla drużyny Juliana Nagelsmanna walką o pozostanie w turnieju.
Mimo tego selekcjoner nie zamierza potraktować meczu na stadionie w Nowym Jorku i New Jersey jak sparingu. Przed konferencją prasową można było spodziewać się, że Nagelsmann wykorzysta komfortową sytuację i da szansę zawodnikom, którzy dotychczas grali mniej. Tym bardziej że Niemcy mają za sobą trudne spotkanie z Wybrzeżem Kości Słoniowej, a faza pucharowa rozpocznie się dla nich już kilka dni później.
Trener mistrzów świata z 2014 roku zapowiedział jednak tylko dwie wymuszone korekty.
Ze względu na uraz mięśni przywodzicieli odpocznie Nathaniel Brown. W składzie zabraknie również Nico Schlotterbecka, dla którego mundial zakończył się z powodu kontuzji kostki. - Dokonamy tych zmian, których musimy dokonać - zapowiedział Nagelsmann.
Undav uratował Niemców. Ale co z tego?
Najwięcej pytań dotyczyło Deniza Undava. Napastnik VfB Stuttgart został bohaterem poprzedniego spotkania, choć rozpoczął je na ławce rezerwowych. Po wejściu na boisko dwukrotnie trafił do siatki i zapewnił Niemcom zwycięstwo 2:1.
Wydawało się, że dwa gole mogą być wystarczającym argumentem, by przeciwko Ekwadorowi zagrał od pierwszej minuty. Tym bardziej że to właśnie Undav pojawił się razem z Nagelsmannem na oficjalnej konferencji prasowej.
Selekcjoner rozwiał jednak wątpliwości. Bohater poprzedniego meczu ponownie ma rozpocząć spotkanie jako rezerwowy.
Sam zawodnik nie zamierzał publicznie kwestionować tej decyzji.
- Gdyby rola rezerwowego mi nie odpowiadała, nie siedziałbym tutaj na konferencji. Niezależnie od tego, czy znajdę się w wyjściowym składzie, czy wejdę później, postaram się dać drużynie jak najwięcej - powiedział Undav.
Napastnik przypomniał, że w obu dotychczasowych spotkaniach wchodził z ławki, a Niemcy odnieśli dwa zwycięstwa.
- Dwukrotnie pojawiałem się na boisku jako rezerwowy i wygraliśmy oba mecze. Jestem z tego bardzo zadowolony. Najważniejsze jest to, żebyśmy zwyciężali - dodał.
Niemcy bez presji, Ekwador gra o wszystko
Sytuacja obu zespołów przed ostatnią kolejką jest całkowicie odmienna. Niemcy zapewnili już sobie pierwsze miejsce, natomiast Ekwador zdobył dotychczas tylko jeden punkt. Po porażce z Wybrzeżem Kości Słoniowej i bezbramkowym remisie z Curacao reprezentacji z Ameryki Południowej potrzebne jest zwycięstwo.
Selekcjoner Ekwadoru Sebastian Beccacece nie ukrywa, że jego zespół czeka zadanie o najwyższym stopniu trudności. Jednocześnie przekonywał, że wierzy w swoich piłkarzy jeszcze mocniej niż przed rozpoczęciem turnieju.
- Zdajemy sobie sprawę z siły Niemiec, ich historii i obecnej jakości. Mimo tego bardzo wierzę w tych zawodników. Właśnie w takich momentach sprawdza się siłę własnych przekonań - powiedział trener.
Beccacece przyznał również, że wynik może zadecydować o jego przyszłości. Nie zamierza jednak dokonywać rewolucji w składzie ani odchodzić od sposobu gry, który doprowadził Ekwador na mistrzostwa.
- Nie musimy zmieniać zbyt wiele. Musimy wzmocnić to, co już wypracowaliśmy, i konsekwentnie podążać obraną drogą. Praca została wykonana. Teraz pozostaje zaufać i uwierzyć - tłumaczył.
Trener podkreślił także jedność zespołu i wziął na siebie odpowiedzialność za rozczarowujące wyniki.
- Wolę, żeby kibice byli źli na mnie niż na zawodników - zadeklarował.
Na stadionie w New Jersey spotkają się więc drużyny, które dzieli niemal wszystko - poza przekonaniem swoich selekcjonerów, że właśnie teraz nie należy zmieniać zbyt wiele.









![Zwroty akcji w Lidze Narodów. Tie-break rozstrzygnął losy meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N19F2N4P7UOVF-C401.webp)
