Mecz z faworytem mundialu, a tu takie wieści z obozu "katów" Polaków. Absolutna katastrofa
Mimo zakończenia fazy grupowej mundialu na 3. miejscu reprezentacja Szwecji wciąż pozostaje w grze. "Kaci" Polaków nie mieli jednak zbyt wiele szczęścia. W 1/16 finału amerykańskiej imprezy zmierzą się oni z Francuzami. Co więcej, kilka dni przed spotkanie z faworytami z obozu skandynawskiej nacji napłynęły bardzo przykre informacje.

Reprezentacja Szwecji zgarnęła jeden z ostatnich "biletów" na tegoroczne piłkarskie mistrzostwa świata. Dokonali oni tego w marcowych barażach, pokonując w ich finale reprezentację Polski.
Tym samym Szwedzi trafili do grupy "F", w której znaleźli się także Holendrzy, Japończycy oraz Tunezyjczycy. Pierwsze mundialowe starcie mogło napawać szwedzkich kibiców sporą dawką optymizmu. Podopieczni Grahama Pottera rozgromili bowiem Tunezyjczyków wynikiem 5:1. Chwilę później Szwedzi starli się z Holendrami i tym razem to oni przyjęli pięć goli odpowiadając jedynie honorowym trafieniem.
Mecz z Japończykami stał się więc dla Szwedów kluczowym starciem fazy grupowej. Jedynie wygrana pozwalała im myśleć o awansie do fazy pucharowej z 2. miejsca. Po długich męczarniach, na tablicy zagościł jednak wynik 1:1. Tym samym Szwedzi znaleźli się w klasyfikacji drużyn, które miały szansę awansować do play-offów z 3. miejsca. Tak też się stało. Na ich nieszczęście, już w 1/16 finału trafili na absolutnego faworyta do wygrania MŚ - Francuzów.
Szwedzi przekazali przykre informacje ws. stanu zdrowia reprezentanta
Swój kolejny mecz w ramach toczących się MŚ Szwedzi rozegrają 30 czerwca. Kilka dni przed potyczką z Francuzami z obozu skandynawskiej reprezentacji napłynęły bardzo przykre informacje.
Podczas spotkania z Japończykami urazu doznał Isak Hien. Defensor nie był w stanie kontynuować meczu, schodząc z placu gry już w 37. minucie. Niecałe dwa dni później lekarz tamtejszej kadry - Jonas Werner - potwierdził najgorsze przypuszczenia.
- Isak doznał kontuzji lewego tylnego uda, która uniemożliwia mu dalszy udział w Mistrzostwach Świata. Wróci do swojego klubu, a kontuzja oznacza, że przez jakiś czas będzie kompletnie poza piłką nożną - powiedział medyk reprezentacji Szwecji.
Do sytuacji odniósł się także wspomniany wcześniej Graham Potter. Z jego perspektywy to bardzo przykra informacja, bowiem Hien był jednym z kluczowych defensorów szwedzkiej ekipy. Wyraził także także ogrom współczucia z powodu tak nieprzyjemnego zakończenia udziału jego podopiecznego w tegorocznych MŚ.












