"Mecz roku" w Warszawie. Na zegarze wybiła 93. minuta i się zaczęło. Ważne wieści dla Jana Urbana
Mecz Ukraina - Islandia kończył zmagania eliminacji mistrzostw świata 2026 w grupie D. Gospodarze potrzebowali zwycięstwa, aby zapewnić sobie grę w barażach. Nerwowo było praktycznie do ostatniej minuty. Wynik tego spotkania ma istotny wpływ na reprezentację Polski, która ciągle nie jest pewna rozstawienia w pierwszym koszyku marcowych baraży.

Reprezentacja Ukrainy ma za sobą bardzo trudne miesiące. Podopieczni Siergieja Rebrowa w marcowym okienku reprezentacyjnym przegrali 0:2 z Francją i zremisowali 1:1 z Azerbejdżanem. To postawiło ich w trudnej sytuacji w walce o awans, a nawet o baraże do przyszłorocznego mundialu. Tym bardziej, że w grupie znalazła się jeszcze Islandia, która miała także ochotę powalczyć o wyjazd na turniej do Ameryki Północnej.
Ukraina z nożem na gardle. Nerwowy mecz w Warszawie
Po pięciu kolejkach było wiadomo, że bezpośredni awans w kieszeni mają Francuzi, który nie zaznali goryczy porażki. Punkty stracili jedynie w wyjazdowym starciu z Islandią (2:2). I właśnie Islandczycy i Ukraińcy do ostatniej chwili bili się o drugie miejsce w grupie, które premiowane jest grą w marcowych barażach.
Obie ekipy miały na swoim koncie po siedem punktów, ale przed meczem to Islandczycy mieli drugą lokatę, ze względu na korzystniejszy bilans bramkowy. - "Mecz roku" - tak zapowiadane było niedzielne starcie na stadionie Legii Warszawa w ukraińskich mediach.
Do 83. minuty na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis, który zapewniał gościom drugie miejsce. Wtedy gola dla Ukraińców strzelił Ołeksandr Zubkow. Nerwowo było jednak do samego końca, ale gospodarze utrzymali nerwy na wodzy, a w doliczonym czasie gry Ołeksij Huculak podwyższył prowadzenie i tym samym "zamknął mecz".
Ukraina w barażach. Ważne wieści dla Polski
Tym samym Ukraińcy zagrają w marcowych barażach, a wynik z Warszawy ma bardzo istotne znaczenie dla Polaków. Nasi wschodni sąsiedzi mają więcej punktów w rankingu niż podopieczni Jana Urbana, a to oznacza, że są prawie pewni rozstawienia w pierwszym koszyku. Z kolei Polacy muszą w poniedziałek wygrać z Maltą, a także liczyć na Niemców, Austriaków i Duńczyków. Jeśli któraś z tych drużyn przegra swój najbliższy mecz to "zepchnie" nas do drugiego koszyka losowania baraży.









![Co za wymiana, piłka nie chciała spaść. "Klasa siatkarska" [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2RD9DN70F5FO-C401.webp)



