Lewandowski pewny miejsca w jedenastce. Drużyna już gotowa. Temat zamknięty
Jak zawsze tuż przed wielkim turniejem w mediach króluje "drużyna", która... na pewno nie sięgnie po tytuł. To zwykle jedenastka piłkarzy, którzy z różnych względów nie wezmą udziału w imprezie. Oddalibyśmy wiele, żeby nie widzieć w niej nikogo w biało-czerwonych barwach. Ale tym razem scenariusz jest inny. Finały MŚ 2026 odbędą się bez Polaków. A w wirtualnym dream-teamie nie mogło zabraknąć Roberta Lewandowskiego.

Zdążyliśmy w zasadzie zapomnieć jak to jest. Mundial bez reprezentacji Polski? Po raz ostatni globalny czempionat bez naszego udziału odbył się w 2014 roku.
Futbolowy świat nie czuje się specjalnie poszkodowany absencją "Biało-Czerwonych". Uwadze nie mogła jednak umknąć nieobecność Roberta Lewandowskiego, który stracił zapewne ostatnią szansę na mundial. Miejsce w papierowym dream-teamie miał z góry zarezerwowane, jako jedyny z naszych reprezentantów.
Przerażające sceny przed mundialem. Pachniało tragedią, strażacy w akcji
Finały MŚ 2026 nie dla nich. Kontuzje, brak nominacji, sportowa zapaść. Robert Lewandowski i inni nieszczęśnicy
Gianluigi Donnarumma (Włochy). W drużynie narodowej gra już dekadę. Debiutował, kiedy był jeszcze niepełnoletni. Liczba meczów w finałach MŚ? Zero. Następca Gianluigiego Buffona trafił na fatalny czas. Italia nie zagra w światowym czempionacie po raz trzeci z rzędu.
Trent Alexander-Arnold (Anglia). Być może z tego grona najmniej zasługujący na miano bohatera zbiorowej wyobraźni. Trafia jednak tutaj jako przedstawiciel szerszej grupy nieobecnych. A chodzi nie o byle kogo - po raz pierwszy w historii swojego reprezentanta w MŚ nie będzie miał Real Madryt.
Eder Militao (Brazylia). To również gracz "Królewskich". W odróżnieniu od swego klubowego kolegi nie został pominięty przez selekcjonera. Pod koniec maja zerwał mięsień czworogłowy, co definitywnie wykluczyło go z ekipy "Canarinhos". Jeden z największych pechowców sezonu. Ledwie kilka miesięcy wcześniej wrócił do gry po zerwaniu więzadeł w kolanie.
Alessandro Bastoni (Włochy). Idealny dla niego scenariusz na nadchodzące lato wydawał się prosty: dobry występ na mundialu i transfer do Barcelony. Już wiemy, że żadna z tych opcji nie doczeka się realizacji. Włosi polegali w barażach, a "Duma Katalonii" ostatecznie zrezygnowała z planowanego transferu. Weto postawić miał sam Hansi Flick.
Fermin Lopez (Hiszpania). O miejsce w kadrze mistrzów Europy mógł być spokojny. Tyle że w połowie maja zamieścił w mediach społecznościowych wymowny wpis: "Futbol i życie potrafią być okrutne". To efekt doznanej przez niego kontuzji. W przedostatniej kolejce La Liga złamał piątą kość śródstopia. Okres rekonwalescencji: 2-3 miesiące.
Dominik Szoboszlai (Węgry). W rozpoczynających się dzisiaj finałach MŚ nie zagra piłkarz, którego wartość rynkowa szacowana jest obecnie na okrągłe 100 mln euro. Kapitan węgierskiej ekipy ma za sobą świetny sezon - został wybrany najlepszym zawodnikiem Liverpoolu w cyklu 2025/26. Madziarzy przeżyli dramat, doznając porażki z Irlandią w ostatniej kolejce grupowej fazy eliminacji. Jeszcze kilkanaście minut przed końcem prowadzili 2:1, dwa ciosy rywala pozbawiły ich nawet szansy gry w barażach.
Chwicza Kwaracchelia (Gruzja). Tu uzasadnienie jest właściwie zbędne. Mundial odbędzie się bez triumfatora i najlepszego piłkarza Champions League minionego sezonu. Efektowne dryblingi lewym skrzydłem i nietuzinkowe asysty muszą zaczekać.
Serge Gnabry (Niemcy). Ciąży nad nim niebywałe fatum. Z powodu kontuzji traci trzeci wielki turniej w karierze. Nie zagrał w MŚ 2018 i ME 2024. Za każdym razem z tego samego powodu - urazów mięśniowych. Jego genetyka wyraźnie nie nadąża za futbolową klasą.
Victor Osimhen (Nigeria). Jeden z najlepszych snajperów ostatnich lat. 20 bramek w sezonie? To dla niego spacerek. Najpierw czarował w Serie A, a ostatnio to samo robi w Turcji. Właśnie poprowadził Galatasaray do obrony mistrzowskiego tytułu i po raz kolejny zgarnął tytuł MVP Super Lig. Na mundialu nie zagra drugi raz z rzędu. Ma 27 lat, spróbuje jeszcze raz.
Robert Lewandowski (Polska). Takiej szansy nie będzie miał już zapewne blisko 38-letni "Lewy". Tegoroczny czempionat miał stanowić ukoronowanie jego kariery, przynajmniej tej w wydaniu reprezentacyjnym. Porażka w finale baraży zabolała go szczególnie. Nie zrezygnował z gry w kadrze, ale mundial bez snajpera tej marki to jednak wydarzenie. Wszystko wskazuje na to, że przed czterema laty w Katarze zdobył swoje jedyne bramki w imprezie najwyższej rangi.
Rodrygo (Brazylia). "Jeden z najgorszych dni w moim życiu" - tak skwitował diagnozę, jaką usłyszał jeszcze w marcu po ligowym meczu z Getafe. Wszedł z ławki i po kilku minutach doznał urazu. Dograł do końca, mimo że badania wykazały później całkowite zerwanie więzadła przedniego w kolanie i uszkodzenie łąkotki. Przewidywany był do wyjściowego składu "Canarinhos". Tymczasem wedle wstępnych prognoz na boisko może wrócić... dopiero w przyszłym roku.
Jedenastka nieobecnych:
Donnarumma - Aleksander-Arnold, Militao, Bastoni - Fermin Lopez, Szoboszlai, Kwaracchelia - Gnabry - Osimhen, Lewandowski, Rodrygo.













![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)