Legendarna reprezentacja płonie. Burza przed decydującym starciem z Hiszpanią
Media donoszą o burzy w reprezentacji Urugwaju przed meczem z Hiszpanią, który zadecyduje o awansie bądź jego braku. Selekcjoner Urusów Marcelo Bielsa rzekomo "stracił szatnię". Drużyna odwróciła się od niego i protestuje przeciwko ciężkim treningom, które mają powodować kontuzje i powodować nadmierne zmęczenie, które potem w negatywnym sensie "odbija się" w trakcie meczów. Doszło do gorącej dyskusji w szatni.

Trenerska legenda przejęła legendę reprezentacyjną. Kiedy Marcelo Bielsa rozpoczynał swoją pracę w Urugwaju, wydawało się, że to może się udać.
Mamy bowiem do czynienia z trenerem, który przez szkoleniowców takich jak np. Pep Guardiola jest postrzegany jako autorytet. Wielu klasowych trenerów w takim klimacie wypowiadało się właśnie na temat Marcelo Bielsy.
Kiedy taki szkoleniowiec otrzyma do pracy zawodników cechujących się niezłomnym charakterem, wielkim oddaniem na boisku, a przy okazji niezłymi umiejętnościami piłkarskimi, może wyjść z tego wynik ponad stan.
W przypadku reprezentacji Urugwaju z Marcelo Bielsą u steru na mundialu wyszło zupełnie inaczej. Po drugim meczu imprezy media donoszą, że cały projekt kompletnie się zawalił. Bielsa stracił szatnię i wszystko wskazuje na to, że udziału Urusów na mundialu nie da się już uratować.
Pierwsze zgyrzty pojawiły się na samym początku. Z gry w fazie grupowej wypadł bowiem Ronald Araujo. Otoczenie obrońcy z Barcelony za kontuzję odniesioną na treningu obwiniało sztab szkoleniowy Marcelo Bielsy, którzy wymagali zbyt wysokiej intensywności. Jaka była odpowiedź? "To chyba nie jest normalne, że piłkarz odnosi kontuzję na treningu".
Wina została zrzucona na Araujo. Kibice znający tego zawodnika byli w stanie uwierzyć, że może być to jego wina. Często bowiem łapie on kontuzje w dość niezrozumiałych okolicznościach.
Wrze w niemieckiej szatni. Padły mocne słowa, trener w opałach
Fatalna sytuacja w reprezentacji Urugwaju. Bielsa stracił szatnię, dramat przed decydującym starciem z Hiszpanią
Teraz jednak mamy do czynienia z prawdziwym rozłamem. Urugwajski oddział ESPN informuje, że szatnia ma już dość metod Marcelo Bielsy, a liderzy z drużyny udali się do trenera, aby wyrazić swoje niezadowolenie.
- Sergio Rochet, Manu Ugarte, Rodrigo Bentancur i Fede Valverde poprosili o prywatną rozmowę z trenerem, by powiedzieć mu, że nie podoba im się sposób treningów i plan taktyczny na mecze - czytamy.
- Piłkarze uważają, że obciążenia fizyczne były nadmierne i twierdzą, że kilku kolegów z drużyny doznało kontuzji z powodu wymagających treningów - podają media.
Szatnia rzekomo miała domagać się, aby z reprezentacją Hiszpanii spróbować zagrać taktyką opierającą się na kontratakach. Marcelo Bielsa natomiast miał odpowiedzieć, że chce pójść z mistrzami Europy na wymianę ciosów.
- Trener zebrał zespół na 48 minut, aby bronić swojego stanowiska, ale napięcie osiągnęło zenit, gdy kilku piłkarzy wstało i opuściło spotkanie. José María Giménez próbował ich zatrzymać, ale mu się nie udało. Co więcej, Bielsa miał przyznać: "Przywiózłłem tu na mundial kontuzjowanych graczy, ale ci gracze byli mi wierni" - tak prezentują się doniesienia medialne w tej sprawie.
Na zakończenie spotkania wspomniany wcześniej Ronald Araujo miał wypowiedzieć słowa, które dolały oliwy do ognia.
Oby Bóg zechciał, żebyśmy przeszli fazę grupową, ale tego dłużej nie da się znieść
Reprezentacja Urugwaju na przestrzeni 96 lat mundialu jest drużyną, która jako jedna z nielicznych jest postrzegana jako "legendarna".
To właśnie tam, w 1930 roku, odbył sie pierwszy mundial, który Urusi wygrali. W 1950 roku w finale na Maracanie pokonali 2:1 Brazylię, zdobywając drugie mistrzostwo. W 2010 roku zanotowali znakomity występ okraszony czwartym miejscem. Dziś jednak wszystko się zawaliło. Reprezentacja Urugwaju zamienia się w gruzowisko. Trudno będzie ją odbudować.





![Polacy rozbili USA. Mocny koniec fazy zasadniczej Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2G68Q4CCRV3P-C401.webp)





