Kuriozum w Seattle. Cały świat widział, co zrobił bramkarz USA. Łapali się za głowy
Sytuacja Amerykanów do 56. minuty meczu z Belgami była bardzo trudna. Minutę później stała się dramatyczna. Wszystko za sprawą kuriozalnego błędu bramkarza Matta Freese'a. Golkiper USA kompletnie się zbłaźnił, co wykorzystały "Czerwone Diabły". Oto, w jaki sposób padła bramka na 1:3.

W 1. połowie meczu USA - Belgia w ramach 1/8 finału mistrzostw świata mieliśmy do czynienia z prawdziwym gradem goli. "Czerwone Diabły" wyszły na prowadzenie już w 9. minucie, ale Amerykanom udało się wyrównać. Jeszcze przed przerwą bramkę na 2:1 zdobył Charles De Ketelaere. Drugą zresztą już tego dnia.
"Wielbłąd" bramkarza USA. Co on sobie myślał?
Po zmianie stron podopieczni Mauricio Pochettino na boisku wyglądali, jak gdyby w przerwie porządnie się posilili i nabrali sił. Zaatakowali Belgów wyżej i zepchnęli ich do defensywy. Pogoń za wynikiem zakończyła się fiaskiem. W rolę sabotażysty drużyny narodowej wcielił się Matt Freese.
Anglicy tylko na to czekali, zwrot akcji ws. gwiazdy. Tuchel potwierdza
W 57. minucie golkiper zdecydował się na odważne wyjście przed pole karne. Udanie ocenił sytuację, przejął futbolówkę, po czym zapomniał przez chwilę, jak się kopie. Najpierw nie trafił w piłkę, a po chwili kompletnie się zagubił, w efekcie czego przejęli ją Belgowie.
Hans Vanaken nie miał problemów z umieszczeniem jej w pustej bramce. Tym samym zamiast gola na 2:2, zrobiło się 3:1 dla Belgów. Bramkarz USA kompletnie się skompromitował, a publiczność w Seattle niemal zamilkła. Widać było, że podcięło to bardzo mocno skrzydła jego kolegom z drużyny.
Inicjatywę znów przejęła Belgia, a Mauricio Pochettino wyglądał na zrozpaczonego. Aż strach pomyśleć, co w szatni usłyszy Freese na temat swojego zachowania.



![Czeski finał Wimbledonu. Najlepsze zagrania finalistek [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N16VAN5O4GXE5-C401.webp)





