Koszmar Francji ziścił się w USA. Ewakuacja i natychmiastowy komunikat
Przed spotkaniem Francji z Irakiem w drugiej kolejce mistrzostw świata zapowiadano, że może ono być przerywane przez matkę naturę. Ta włączyła się do gry w drugiej części pierwszej połowy. Piłkarze do szatni schodzili w strugach ulewnego deszczu. W przerwie okazało się, że Kylian Mbappe i spółka muszą zostać w szatni, a kibice zostali ewakuowani ze stadionu.

Przed startem mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku wszyscy wskazywali na niebezpieczeństwo związane z bardzo restrykcyjnymi przepisami dotyczącymi warunków pogodowych. Te miały prowadzić do opóźniania albo przerywania poszczególnych meczów mundialu.
Trzęsienie ziemi po popisie Messiego. Gwiazdor wprost o transferze. Ma zastąpić Lewandowskiego
Pierwsza kolejka w tym kontekście była bardzo spokojna. Problemy zapowiadano dopiero w nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego. Amerykanie wskazywali, że mogą pojawić się problemy związane z rozegraniem meczu Francji z Irakiem. Radary pogodowe nie były optymistyczne.
Mecz Francji z Irakiem przerwany. Kibice wyproszeni ze stadionu
Pierwsza połowa tej rywalizacji przebiegła bez komplikacji, ale piłkarze do szatni schodzili w strugach lejącego się z nieba deszczu. Jak się okazało, to był dopiero początek, albo bardziej, zapowiedź nadchodzących problemów pogodowych. Na drugą połowę piłkarze nie wyszli zgodnie z planem.
Messi kompletnie wściekły. Wydało się po meczu. Tak nazwali go rywale
W trakcie przerwy na telebimach pojawił się komunikat o burzy w okolicach stadionu. W związku z tym organizatorzy zmuszeni byli zarządzić przerwanie meczu na przynajmniej pół godziny. Fani zostali błyskawicznie poproszeni o opuszczenie obiektu i schronienie się w bezpiecznym miejscu.


![Polacy wygrali z gigantem. Bartłomiej Bołądź bohaterem [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2ITNJB17VTGW-C401.webp)






