Koniec marzeń Portugalii. Wielkie rozczarowanie Ronaldo. Nie tak miało być
Na zakończenie rywalizacji w grupie K doszło do prawdziwego hitu i jednocześnie starcia o 1. miejsce w tabeli, bowiem naprzeciw siebie stanęli Kolumbijczycy i Portugalczycy. Spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie i trzymało w napięciu do samego końca. Ostatecznie zakończyło się podziałem punktów i remisem 0:0. W ten sposób kadra Roberto Martineza pożegnała się z marzeniami o wygraniu grupy i w 1/16 finału zagra z teoretycznie mocniejszym rywalem.

W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego kończyła się rywalizacja w fazie grupowej na tegorocznych mistrzostwach świata. Jako druga w kolejności do gry przystąpiła grupa K, a w niej doszło do prawdziwego hitu, rywalizacji Kolumbii z Portugalią. Co więcej, starcie to miało dodatkową stawkę, a dokładniej 1. miejsce w tabeli i teoretycznie łatwiejszego rywala w 1/16 finału. Ekipa z 1. lokaty mierzyć się będzie z Ghaną, natomiast z 2. z Chorwacją.
Od pierwszego gwizdka bardziej starali się Kolumbijczycy, co udowodniła sytuacja Jhona Cordoby. Ten mógł otworzyć wynik już po 62. sekundach, lecz jego strzał głową okazał się niecelny. Z czasem obraz meczu nie ulegał zmianie. Podopieczni Nestora Lorenzo całkowicie kontrolowali przebieg meczu.
Do przełomu mogło dość w 17. minucie. Wówczas do ataku ruszył wspomniany Cordoba. Napastnik wygrał pojedynek fizyczny z jednym z rywali, dzięki czemu znalazł się w sytuacji niemal sam na sam z Diogo Costą. W tym pojedynku lepszy był golkiper, który sparował futbolówkę poza światło bramki.
Po kilku chwilach znać o sobie dał Jhon Arias. Ten miał trochę miejsca w polu karnym i postanowił z tego skorzystać. Oddał mocne uderzenie po ziemi. W odpowiednim miejscu był wtedy Ruben Neves, który wybił piłkę tuż sprzed bramki. Wydaje się jednak, że piłka do sieci by nie trafiła. Do gry często wychodził Cristiano Ronaldo. W ataku był niewidoczny. Najlepszą okazję miał z rzutu wolnego w okolic 30. metra. Strzelił wtedy w sam środek bramki.
Po gorszym fragmencie w 39. minucie do głosu wreszcie doszli zawodnicy Roberto Martineza. Na prawej stronie pojawił się Joao Cancelo. Defensor niemal od razu podał do środka, a tam kapitalnie ustawiony był Bruno Fernandes. Jego uderzenie było mocne i całkiem przymierzone. Mimo to na posterunku był Camilo Vargas. Po pierwszej połowie było 0:0.
Kolumbia naciskała na Portugalię. Koniec marzeń Ronaldo
Druga część meczu rozkręcała się mozolnie. Do przyśpieszenia doszło w 55. minucie - ze strony Kolumbijczyków. Przed polem karnym dużo miejsca miał Jhon Arias. I postanowił oddać strzał. Choć był dobrze mierzony okazał się zbyt łatwy dla golkipera FC Porto, który złapał piłkę bez większych kłopotów.
Do otwarcia wyniku mogło dojść w 62. minucie. Znać o sobie dał James Rodriguez, który świetnym podaniem wyłożył piłkę do Richarda Riosa. Pomocnik Benfiki, zamiast wpakować ją z bliskiej odległości do siatki, to uderzył... obok myląc się bardzo nieznacznie. Portugalia swoich szans szukała, lecz znaleźć nie mogła.
Kolumbię natomiast remis urządzał, bowiem zapewniał 1. miejsce w grupie. W 78. minucie mistrzowie Europy z 2016 roku wreszcie zaskoczyli i sprytnie rozegrali rzut rożny. Na przedpolu stał Diogo Dalot. Spokojnie przyjął piłkę, po czym oddał groźny strzał. Golkiper Kolumbijczyków jedynie odprowadził ją wzrokiem.
Szybciej serce Portugalczyków zabiło w samej końcówce. Grę ożywił Daniel Munoz, który posłał groźne dośrodkowanie z prawego skrzydła. Tuż przed linią bramkową głową wybijał Ruben Dias, jednakże nie był to koniec kłopotów. Po niemałym zamieszaniu strzałem wolejem wynik meczu mógł ustalić Luis Suarez. Snajper Sportingu Lizbona nieznacznie się pomylił. Było dalej 0:0.
Emocji nie brakowało nawet w doliczonym czasie gry. Po rzucie rożnym i dośrodkowaniu gola zdobył Davidson Sanchez. Jego radość nie trwała jednak zbyt długo, gdyż sędzia liniowy podniósł chorągiewkę w górę i wskazał spalonego. Decyzji arbitra nie zmieniła nawet weryfikacja VAR.
Finalnie rywalizacja zakończyła się remisem 0:0 i podziałem punktów. W ten sposób Kolumbia wygrała grupę K, a Portugalia zakończyła zmagania na 2. miejscu.














![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)