Kaci Polaków w akcji. Nokaut w Teksasie. 6 goli, nie było litości
Szwedzi - a więc barażowi kaci reprezentacji Polski - udanie rozpoczęli mundialowe zmagania, ogrywając 5:1 Tunezję. Ale w drugiej serii gier podopiecznych Grahama Pottera na ziemię sprowadzili Holendrzy. I to brutalnie. W sobotnim starciu w Teksasie kadra "Oranje" spisała się wręcz koncertowo, wygrywając... aż 5:1. To był prawdziwy piłkarski nokaut.

Szwedzi i Holendrzy przystępowali do tego starcia w jakże odmiennych nastrojach. Tych pierwszych uskrzydliła wspomniana widowiskowa strzelanina w meczu z Tunezją, spuentowana pewnym triumfem 5:1. Piłkarze "Oranje" znaleźli się natomiast na lekkim musiku po remisie 2:2 z Japonią. I by nie pozwolić popaść swoim fanom w marazm, a przy tym podreperować stan punktowego konta, potrzebowali zwycięstwa. Dlatego też podopieczni trenera Ronalda Koemana od razu ruszyli do ataku.
Początkowo ich próby skutecznie stopowali obrońcy, a zwłaszcza wyróżniający się na tle kolegów Isak Hien. Problemy Szwedów rozpoczęły się wtedy, gdy 27-latek przegrał pojedynek.
Przepychankę o piłkę z piłkarzem Atalanty wygrał w 5. minucie Brian Brobbey, po czym zagrał do Tijjaniego Reijndersa i sam popędził w pole karne. Tymczasem akcję Holendrów napędził na lewej flance Cody Gakpo, kwitując ją dograniem przed bramkę. Tam na futbolówkę czekał już Brobbey, skutecznie wieńcząc dzieło, które sam zaczął.
"Pomarańczowi" nie zamierzali zatrzymywać się na jednym trafieniu i natychmiast ruszyli po kolejne bramki. Ich próby były jednak nieskuteczne, dopóki do akcji nie wkroczył ponownie Brian Brobbey, który w 17. minucie cieszył się z dubletu. Tym razem 24-latek wykorzystał dogranie z prawej strony, którego autorem był Denzel Dumfries.
Ronald Koeman miał nosa, wpuszczając do pierwszego składu snajpera Sunderlandu, który w meczu z Japonią wszedł w samej końcówce.
Szwedzi odżyli po przerwie na nawodnienie. Jak gdyby rzeczywiście potrzebowali elektrolitów i wskazówek trenera. Gdy te zostały wprowadzone w życie, wyprowadzili kilka niezłych ataków.
Finalizował je między innymi Viktor Gyokeres. Jego pierwsza próba nie była udana, kończąc się nieczystym uderzeniem. W 37. minucie snajper Arsenalu zmusił już jednak do sporego wysiłku stojącego między słupkami Barta Verbruggena, który stanął na wysokości zadania.
W końcu pod koniec pierwszej połowy działania Szwedów przyniosły efekt, a przynajmniej tak się wydawało, gdy Gustaf Lagerbielke trafił głową do siatki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Sędzia Michael Oliver odgwizdał jednak spalonego, a w tej decyzji utwierdził go VAR. Holendrzy schodzili więc na przerwę z dwubramkową zaliczką.
MŚ 2026: Holandia - Szwecja. Padło 6 goli. Piłkarski nokaut
Druga połowa rozpoczęła się tak jak pierwsza - od bramki dla Holandii. Tym razem jednak Cody Gakpo nie asystował, a strzelał. W rolę podającego wcielił się natomiast - kolejny raz w tym meczu - Denzel Dumfries.
Szwecja była już bezradna, a rywale bezlitośni. Efekt? Bramka Cody'ego Gakpo na 4:0 w 54. minucie. Piłkarz Liverpoolu fantastycznie skwitował błyskawiczną kontrę, napędzoną przez stratę Alexandra Isaka, a w jej ostatniej fazie zwiódł Gustafa Lagerbielke'a, łamiąc akcję z lewego skrzydła do środka, po czym uderzył płasko i skutecznie obok bliższego słupka.
Graham Potter zareagował, dokonując potrójnej zmiany. Na boisku pojawił się między innymi Anthony Elanga, który potrzebował zaledwie kilku minut, by zdobyć bramkę. Na razie tylko honorową. Na więcej ekipę ze Skandynawii nie było już stać, choć bliski szczęścia był choćby Alexander Isak, który w 84. minucie huknął z dystansu. Na posterunku był jednak Bart Verbruggen
Holendrzy za to wcale nie mieli dość. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry wynik poprawił jeszcze Crysencio Summerville, dobijając Szwedów, którzy szybko przeszli na mundialu drogę od 5:1 do 1:5.
Piłkarze Ronalda Koemana mogli natomiast po końcowym gwizdku świętego świętować cenny i okazały triumf, który na pewno napędzi ich na dalszą część mundialowej rywalizacji, a ta najprawdopodobniej nie zakończy się na fazie grupowej.








![Lemański rozbił Bułgarów zagrywką. Pięć asów w meczu Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N215N2ODRSMQU-C401.webp)


![Polski mur nad siatką. Najlepsze bloki z meczu z Bułgarią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N213CA1CM6W4U-C401.webp)