Jednak jest weto ws. Jana Urbana. "Przegrał najważniejszy mecz w życiu"
Wraz z końcem kwalifikacji na mundial wygasł kontrakt Jana Urbana na prowadzenie reprezentacji Polski. Już wiadomo, że umowa została przedłużona. Rozpoczęła się dyskusja, czy podczas negocjacji nowych zapisów selekcjoner mógł wywalczyć sobie podwyżkę pensji. Stanowcze weto w tej sprawie stawiają i dziennikarze i dyskutujący w sieci kibice.

Po porażce ze Szwecją (2:3) w finale baraży wszystko stało się jasne. Reprezentacja Polski nie pojedzie na rozpoczynający się w czerwcu mundial w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych. Mimo braku zrealizowania ważnego celu Polski Związek Piłki Nożnej nie planuje roszady na stanowisku selekcjonera kadry. Publicznie ogłosił to Cezary Kulesza chwilę po przegranym meczu.
"Piłka bywa brutalna. Niestety zabraknie nas na Mistrzostwach Świata. Wszyscy czujemy niedosyt. Przed chwilą w szatni podziękowałem drużynie za walkę. Poinformowałem również, że kontrakt z Janem Urbanem zostanie przedłużony" - przekazał za pośrednictwem portalu X.
Decyzję pozytywnie zaopiniował Paweł Janas, który prowadził polską kadrę w latach 2002-2006. W tamtym okresie zespół nie zdołał wywalczyć biletu na Euro w Portugalii (2004), awansował za to na mundial w Niemczech (2006). Polska zakończyła wtedy zmagania na fazie grupowej. Na głowę Janasa sypały się gromy, lecz on sam nie zdecydował się na podanie do dymisji. Ostatecznie stanowisko i tak stracił. Teraz przekonuje, że posadę powinien utrzymać Urban. "Nie wyobrażam sobie, że działaczom PZPN-u mogłoby przyjść do głowy, żeby szukać nowego trenera. Janek poukładał zespół i piłkarsko, i po ludzku" - powiedział dla Sport.pl.
Chyba pamiętamy, jakie nastroje były niedawno, zanim Janek przejął kadrę? Chłopcy się nie dogadywali, mieliśmy bałagan zrobiony przez poprzednich trenerów. A trener Urban przegrał pierwszy mecz, prawda? Na chyba osiem w roli selekcjoner
Tymczasem wajcha przekręca się w drugą stronę. Padł bowiem temat podwyżki dla Jana Urbana. Od razu pojawiły się głosy sprzeciwu.
Podwyżka dla Jana Urbana? "Przegrał najważniejszy mecz w życiu"
W programie Przeglądu Sportowego Onet dyskutowano o ewentualnej korekcie pensji Jana Urbana. Łukasz Olkowicz ocenił, że decyzja o pozostawieniu selekcjonera w grze jest logiczna. Zastanawiał się przy tym, czy doszło już do negocjacji nowego kontraktu (pierwsza umowa obowiązywała do końca kwalifikacji na mundial; już teraz wiadomo, że została przedłużona). "Jeżeli nie, to Jan Urban ma kapitalne warunki do negocjacji kontraktu. Naród chce Jana Urbana, Cezary Kulesza wysłuchał, ogłosił to piłkarzom. Jeżeli te warunki nie są ustalone, to teraz, myślę, Jan Urban ma mocniejsze karty" - stwierdził.
"Jakie warunki może negocjować selekcjoner, który przegrał najważniejszy mecz roku? (...) Jakie tu jest pole do negocjacji? Że fajnie zagraliśmy? (...) Tutaj nagle co, powinien być obsypany złotem, że nie awansował do mistrzostw świata?" - stanowczo skontrował Piotr Wołosik. "Myślę, że podwyżkę sobie wywalczy" - odpowiedział Olkowicz. "Nie róbmy z tej porażki jakiegoś wiekopomnego sukcesu (...) Po prostu siara, że nie jedziemy na te mistrzostwa" - podsumował z kolei Wołosik.
Sprawa jest dyskutowana w sieci. Głos zabiera Michał Pol, który stawia weto wobec pomysłu nagrodzenia Urbana wyższą pensją. "Dobrze że Urban zostaje, ale podwyżka? Za co? Przegrał najważniejszy mecz w życiu. Swoim i wielu zawodników. Nagrodą za dotychczasową pracę i wszelkie jej pozytywy jest przedłużenie kontraktu" - przekonuje na platformie X, a jego wpis otworzył dyskusję.
Stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski Jan Urban objął w lipcu 2025 roku, zastępując Michała Probierza. Nie ujawniono zapisu o wysokości jego wynagrodzenia. Nieoficjalnie mówi się o kwocie 200 tys. brutto miesięcznie.













