Interwencja papieża. Plotki o Polaku. Decyzja FIFA wbrew zasadom mundialu
Czas na mistrzostwa świata 2026. Podczas tegorocznego mundialu nie będziemy mogli emocjonować się występami reprezentacji Polski, ale spotkaniami prowadzonymi przez Szymona Marciniaka - już tak. Tymczasem wciąż nie milkną plotki dotyczące innego arbitra z naszego kraju - Michała Listkiewicza, dotyczące finału sprzed lat. A chodzi o słowa wypowiedziane przez papieża Jana Pawła II i późniejszą decyzję FIFA, która - jak mówi sam były prezes PZPN - "nie była zgodna z zasadami".

Tegoroczny mundial odbędzie się - niestety - bez udziału reprezentacji Polski, ale nie bez polskiego akcentu. Na boiskach w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych będziemy mogli rzecz jasna oglądać bowiem zespół polskich arbitrów dowodzony przez Szymona Marciniaka, w skład którego wchodzą także Tomasz Listkiewicz, Adam Kupsik oraz Tomasz Kwiatkowski.
Dla Szymona Marciniaka będą to trzecie mistrzostwa świata w karierze. Najbardziej pamiętnym akcentem związanym z naszym sędzią pochodzącym z Płocka pozostaje rzecz jasna finał z Kataru sprzed czterech lat, w którym Argentyna ograła Francję po serii rzutów karnych.
"Gianni, interweniuj". Znany sędzia może stracić mundial, nie wjechał do USA
Pierwszym Polakiem pełniącym funkcję arbitra w wielkim finale mistrzostw świata był jednak - jak pamiętamy - Michał Listkiewicz, który biegał z chorągiewką z decydujących o losach trofeum meczu RFN - Argentyna w 1990 roku. Głównym rozjemcą był wówczas Edgardo Codesala.
Sama nominacja zaskoczyła wówczas naszego rodaka. Co więcej, wiąże się z nią dość osobliwa historia, zahaczająca między innymi o papieża Jana Pawła II. A wszystko odbyło się - de facto - wbrew obowiązującym w FIFA zasadom i normom.
Tak Real powitał papieża Leona XIV w Madrycie. Prezes klubu dotrzymał słowa
dawdawda
Cała sekwencja zdarzeń rozpoczęła się od apelu ze strony FIFA, która przed mundialem poprosiła Michała Listkiewicza o pomoc w zorganizowaniu dla wszystkich sędziów jadących na mistrzostwa świata A.D. 1990 audiencji u papieża Jana Pawła II. Przyszły prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej wywiązał się z zadania perfekcyjnie, skutecznie szukając wsparcia u ówczesnego prymasa Polski - Józefa Glempa.
Podczas samego spotkania z Ojcem Świętym Michał Listkiewicz dostąpił ogromnego zaszczytu, stojąc tuż u boku papieża i przedstawiając mu swoich kolejnych kolegów po fachu.
- Papież wtedy niesamowicie mi zaimponował znajomością języków. Praktycznie nie było języka - a byli to sędziowie z ponad dwudziestu krajów - którego on by nie znał. Żeby nie przemówił w ojczystym języku tego sędziego. A przecież nie przygotowywał się do tego, bo to wszystko było bardzo spontaniczne - wspominał tamtą sytuację po latach sam zainteresowany w rozmowie z redakcją "Vaticen News".
Mistrz świata kończy karierę. Ogłosił 3 dni przed mundialem. Zaskakująca decyzja
Opowiedział przy tym, jak Jan Paweł II mógł wpłynąć na prestiżową nominację, którą otrzymał przed finałem mundialu.
Na koniec była taka uwaga ze strony papieża: "Bardzo żałuję, że nie gra reprezentacja Polski, ale będzie polski sędzia, za którego będę się modlił". No i usłyszeli to włodarze FIFA. Do dziś krąży jeszcze taka plotka - choć już nie sprawdzimy czy tak było, czy nie - że ówczesny prezydent FIFA przypomniał sobie o tych słowach papieża i wyznaczył mnie do meczu finałowego, chociaż nie było to zbyt zgodne z zasadami obsad sędziowskich, bo sędzia z półfinału w finale nigdy wcześniej ani później nie sędziował. A ja sędziowałem. Być może dzięki Ojcu Świętemu Karolowi Wojtyle
Zobaczymy, jak potoczy się tegoroczna mundialowa przygoda Szymona Marciniaka. I jak daleko uda się dojść polskim arbitrom w drabince mistrzostw świata.












