Znamy już pierwszego półfinalistę tegorocznych mistrzostw świata. Została nim reprezentacja Francji, która w czwartek ograła 2:0 Maroko po trafieniach Kyliana Mbappe oraz Ousmane'a Dembele. Teraz "Trójkolorowi" oczekują na poznanie swojego rywala w walce o kolejny finał mundialu, którego wyłoni dzisiejszy mecz Belgii z Hiszpanią.
Niesione dopingiem niemal wszystkich neutralnych fanów "Czerwone Diabły" w 1/8 finału odprawiły z kwitkiem Amerykanów. Gospodarzom nie pomogła nawet wzbudzająca powszechne oburzenie decyzja o dopuszczenie do gry Folarina Baloguna.
Zamieszki po meczu Francji, w Europie zawrzało. Policja ogłasza ws. rannych
Starcie z Hiszpanami - mającymi za sobą triumf nad Cristiano Ronaldo i spółką - jawi się jednak jako znacznie bardziej wymagające zadanie, dlatego też wymaga ono specjalnych środków. Toteż do akcji postanowiła wkroczyć najważniejsza osoba w państwie.
MŚ 2026. Król Belgii odwiedził reprezentację przed meczem z Hiszpanią
A mowa oczywiście o belgijskim królu Filipie, który przed meczem z Hiszpanią odwiedził reprezentację Belgii, chcąc zmotywować ją przed niezwykle ważnym spotkaniem. W tym celu - przy okazji wspólnego obiadu - wygłosił krótkie przemówienie, w którym zwrócił się do drużyny narodowej.
- Kilka dni temu oglądałem wasz mecz razem z moją córką. Wstaliśmy o 2 w nocy, by oglądać, jak gracie. To było niesamowite - powiedział monarcha.
Francuzi świętują i biją rekordy, Mbappe ogłasza ws. urazu. To działo się nocą na mundialu
A następnie wystosował znaczący apel:
Mam dla was tylko jedną wiadomość. Musicie wygrać
Na jego słowa - jak słychać na nagraniu opublikowaną przez belgijską federację - drużyna zareagowała śmiechem. Ale to nie zbiło z pantałyku króla. - Jestem pewien, że tak się stanie. Wszystko zależy od was. Dziękuję wam bardzo - zakończył swoje przemówienie.
Zobaczymy, czy jego interwencja wpłynie na losy mundialu, niosąc Belgów do zwycięstwa. Warto przypomnieć, że reprezentacja Hiszpanii wciąż nie straciła na tym mundialu ani jednej bramki.














