Holendrzy w furii po porażce na mundialu. Wygarnęli im wszystko, padają zarzuty
Noc z 29 na 30 czerwca przyniosła nie jedną, a dwie sensacje na mistrzostwach świata. Porażka Holendrów z Maroko po rzutach karnych sprawiła, że kadra "Oranje" znów odpadła z mundialu po konkursie "jedenastek", a to wydarzenie wywołało w ich kraju wielką burzę. Tamtejsze media nie kryją zawodu tym, jak zaprezentowali się piłkarze prowadzeni przez Ronalda Koemana. A w przypadku trenera wieszczą nawet jego dymisję.

Już Japończycy byli blisko sprawienia ogromnej sensacji, kiedy najpierw prowadzili z Brazylią, a później niemal udało im się doprowadzić do dorgywki. Ekipa Carlo Ancelottiego wyszła jednak na prowadzenie w ostatniej minucie spotkania.
Happy endu - dla Niemców i Holendrów nie było jednak w dwóch kolejnych spotkaniach 1/16 finału. "Die Mannschaft" przegrali z Paragwajem, a "Oranje" z Marokiem - w obu przypadkach po serii rzutów karnych.
Dla obu reprezentacji jest to fatalny wynik na mistrzostwach świata w USA, Meksyku i Kanadzie, co wywołało nawet reakcje niemieckich władz państwowych. W Holandii z kolei dziennikarze nie kryli zawody formą reprezentacji narodowej.
- "Oranje" znów zawodzą z rzutu karnego: Maroko odsyła Holandię do domu - krzyczy już w tytule artykułu "AD.nl". - Holenderska drużyna odpadła już w 1/16 finału mistrzostw świata. Zespół roztrwonił prowadzenie 1:0 w doliczonym czasie gry, a następnie w nieudolny sposób przegrał konkurs rzutów karnych - dodają rozgoryczeni dziennikarze.
- Kolejny dramat "Oranje" w rzutach karnych; Maroko funduje im dramatyczne pożegnanie z mundialem - czytamy z kolei na łamach "sportnieuws.nl". - Całkiem możliwe też, że był to ostatni mecz Ronalda Koemana w roli selekcjonera - dodaje serwis i wieszczy rychłe pożegnanie selekcjonera ze stanowiskiem.
Portal "nu.nl" zauważył z kolei, że selekcjoner "Oranje" postawił na kompletnie inną taktykę, niż w czasie poprzednich meczów, co o ile dało prowadzenie 1:0, to nie pozwoliło zamknąć meczu.
- Koeman i reprezentacja Holandii zdecydowali się na inną taktykę niż w fazie grupowej, wystawiając pięciu obrońców. "Inne drużyny na tych mistrzostwach świata również cofają się głęboko i czekają na odpowiedni moment do pressingu" - przytaczają słowa Virgila Van Dijka, które mają usprawiedliwiać taki zabieg trenera.
W 1/8 finału Maroko zmierzy się z Kanadą, która w bardzo słabym stylu pokonała Republikę Południowej Afryki. W takim starciu Holendrzy byliby murowanym faworytem i mogliby realnie myśleć o ćwierćfinale. Zamiast tego, dalszą część mundialu obejrzą w domu.
Relacje na żywo ze wszystkich meczów mistrzostw świata prowadzone są na portalu sport.interia.pl.














