Hit zmierzał do dogrywki. Przyszła 91. minuta. Złota zmiana. Ronaldo już wie
Miał być hit, a wyszedł kit w 1/8 finału MŚ. Zamiast szaleńczych ataków, potężnej wymiany ciosów i wirtuozerii godnej piłkarzy największej światowej klasy, drużyny Portugalii i Hiszpanii zafundowały kibicom marnej jakości widowisko. Z boiska wiało taką nudą, że można było zasnąć. Cristiano Ronaldo nie robił nic, by nie był to jego ostatni w karierze mecz na mundialu. Gdy wszystko zmierzało do dogrywki, złotą zmianą popisał się Luis de la Fuente. Wprowadzony na boisko Mikel Merino został bohaterem Hiszpanii, strzelając gola na 1:0 w 91. minucie. Znokautowani Portugalczycy już nie odpowiedzieli, a CR7 zakończył swoją mundialową karierę.

To miał być hit, który rozgrzeje kibiców do czerwoności. Po stronach Portugalii i Hiszpanii roiło się od gwiazd, a gdyby zsumować, ile warte są obie wyjściowe jedenastki, można byłoby złapać się za głowę. Świat czekał też na pojedynek dwóch gigantów - jednego odchodzącego już w cień (Cristiano Ronaldo) i drugiego, przed którym jeszcze kilka mundiali (Lamine Yamal).
Szachy zamiast wirtuozerii. Gdzie ten spektakl?!
Jak to często bywa jednak przy takich pojedynkach, z dużej chmury mały deszcz. Przynajmniej w pierwszej połowie emocji było jak na lekarstwo. Kilka zagrożeń pod bramkami, to za mało, by usatysfakcjonować miliony kibiców przed telewizorami i tysiące na trybunach. Fani dostali szachy taktyczne, zamiast wirtuozerii. Każdy pilnował się, by nie stracić bramki. Aż za bardzo.
W pierwszej połowie najważniejsze sytuacje były dwie. W 7. minucie pluć sobie w brodę mógł Mikel Oyarzabal. Wyszedł z Diogo Costą sam na sam, ale koszmarnie spudłował. Przez chwilę wydawało się, że był spalony. Powtórki pokazały jednak, że najprawdopodobniej akcja była zgodna z przepisami, a Hiszpanie brak prowadzenia zawdzięczali tylko nieudolności Oyarzabala w stuprocentowej sytuacji.
Ronaldo i Yamal. Za mało, zdecydowanie za mało
Druga ważna chwila w pierwszej połowie to 41. minuta i strzał Nuno Mendesa. Strzał soczysty, który przeciął hiszpański obrońca głową. Niewiele zabrakło, a przecięcie byłoby bardzo niefortunne. Po tym rykoszecie piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Z akcji wywołujących emocje w pierwszej połowie, to byłoby na tyle. Nieco głośniej zrobiło się jeszcze w 11. i 16. minucie, gdy najpierw z ostrego kąta strzelał Cristiano Ronaldo, a chwilę później niezłą sytuację miał Yamal. Nie oszukujmy się, od piłkarzy tej klasy wymagamy jednak zdecydowanie więcej. Będąc jednak szczerym, Ronaldo przyzwyczaił jednak na tym mundialu, że najlepsze lata ma już sobą i nie bez przyczyny to jego ostatnie mistrzostwa świata w karierze.
Koledzy nie pomagali w przedłużeniu mundialowej kariery CR7
Taką deklarację złożył sam Ronaldo. Kibice i sam piłkarz musieli zatem liczyć się z tym, że druga połowa starcia Portugalii z Hiszpanią mogła być ostatnią dla CR7 na mistrzostwach świata. Czy przez to emocje były większe? Czy Portugalczycy robili, co mogli, by przedłużyć mundialową karierę swojego lidera? Wolne żarty - mijały kolejne minuty, a z boiska jak wiało nudą, tak wiało dalej.
Komentatorzy podnosili głos, gdy Ronaldo dopadał do piłki, ale więcej było przy tym szumu niż realnej szansy na gola dla podopiecznych Roberto Martineza. Po drugiej stronie boiska szału też nie było. Hiszpanie wyglądali ospale, a z ich podawania piłki między sobą nie wynikało absolutnie nic. Sztuka dla sztuki.
Yamal wyczuł szansę. Bramkarz na posterunku
Goręcej zrobiło się w 72. minucie. Rzut wolny mieli Hiszpanie. Yamal chyba uznał, że z akcji nic w tym meczu nie wykreuje, i szansą na uniknięcie dodatkowego wysiłku w dogrywce, będzie gol ze stałego fragmentu gry. Młodzian z Barcelony huknął jak z armaty. Bramkarz Portugalii wyciągnął się jednak jak struna i wybił piłkę. Na tablicy wynikowej nadal było 0:0.
Wszystko zmierzało do dogrywki. W tym obrazie nędzy i rozpaczy nieco lepsze wrażenie sprawiali Hiszpanie. W końcówce regulaminowego czasu gry kilka razy zagotowało się w polu karnym Portugalczyków, ale nadal ich bramkarz nie wyciągał piłki z siatki. Do czasu.
Złota zmiana. Dla Ronaldo to koniec
Przyszła 91. minuta. Wprowadzony pięć minut wcześniej na boisko Mikel Merino dostał kapitalne podanie od Ferrana Torresa. Nie mógł tego zmarnować. Strzelił pewnie, mocno, płasko po ziemi. Portugalski bramkarz nie miał szans na skuteczną interwencję z takiej odległości. Hiszpanie oszaleli ze szczęścia, a trener Luis de la Fuente popisał się kapitalnym nosem trenerskim.
Portugalczycy rzucili się jeszcze do rozpaczliwej próby odrobienia strat. Próbował głównie Silva, ale wynik nie uległ już zmianie. Hiszpanie wygrali 1:0, awansowali do 1/4 finału, a dla Portugalii to koniec MŚ. Zakończyła się też niesamowita kariera na mundialach Cristiano Ronaldo.
W ćwierćfinale MŚ, w piątek 10 lipca o 21:00 czasu polskiego, Hiszpania zagra ze zwycięzcą meczu USA z Belgią.
Zobacz również:







![Japonki grały skuteczniej w kluczowych momentach. Najlepsze ataki meczu z Polską [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1F0U4RLNGFO8-C401.webp)





