To był pierwszy półfinał tegorocznych mistrzostw świata. Reprezentacja Hiszpanii mierzyła się z Francją, która była uznawana za lekkiego faworyta. "Trójkolorowi" imponowali przede wszystkim siłą w ofensywie w postaci Kyliana Mbappe, Ousmane Dembele czy Michaela Olise.
Tymczasem wyrachowani mistrzowie Europy nie zawsze grali efektownie, ale za to skutecznie - szczególnie w obronie. Do starcia z Francuzami stracili tylko jedną bramkę. I ostatecznie gwiazdy zespołu Didiera Deschampsa nie potrafiły pokonać Unaia Simona. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Hiszpanii 2:0.
Tak hiszpańskie media zareagowały na triumf swojej kadry
Trafienia dla "La Roja" zanotowali Mikel Oyarzabal oraz Pedro Porro. W ten sposób ekipa Luisa de la Fuente awansowała do finału mistrzostw świata. Drugi raz w historii Hiszpanie powalczą o tytuł. W 2010 roku zgarnęli puchar po pokonaniu 1:0 Holandii i legendarnym golu Andresa Iniesty. Jak będzie tym razem?
Na razie na Półwyspie Iberyjskim trwa wielkie świętowanie. "To znowu się dzieje naprawdę!!! Do finału mistrzostw świata!!!" - czytamy w jednym z pierwszych artykułów na łamach "Marki".
"Podczas gdy cały świat typował Francję na faworyta, piłkarze reprezentacji Hiszpanii uśmiechali się w tunelu prowadzącym do szatni tuż przed wyjściem na boisko. Pozostało im tylko rozstrzygnąć w grze "kamień, papier, nożyce", kto wyjdzie na boisko tuż za kapitanem. Ta hiszpańska pewność siebie dotknęła serca Francuzów, dla których był to prawdziwy koszmar" - dodano.
Nie zabrakło także pstryczka w nos w stronę wspomnianych francuskich gwiazdorów. "Hiszpania to dla Francji prawdziwe tortury. Muzeum grozy. Kropla wody spadająca na głowę. Stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk, stuk i stuk. A Francuzi biegną za nimi. Absolutna rozpacz dla czterech gwiazd Francji, których tak bardzo się obawiano. Kwartet asów, który ostatecznie okazał się przegraną ręką" - pisze "Marca".
"To lekcja dla świata" - relacjonuje "AS", gdzie eksperci zachwycają się świetnym meczem w wykonaniu swojej reprezentacji. "Hiszpania pokonała Francję (2:0) - najlepszą drużynę dotychczasowych rozgrywek - ale przede wszystkim zdobyła podziw i szacunek kibiców piłki nożnej na całym świecie. Trudno grać lepiej, okiełznać potwora, jakim jest talent przeciwnika i zneutralizować gigantów takich jak Mbappe, Olise czy Dembele" - czytamy.
Tamtejszy "Sport" podkreśla wyczyn Oyarzabala, który wyrównał rekord strzelecki Davida Villi i Emilio Butragueno z jednej edycji mistrzostw świata, zdobywając pięć bramek. Doceniono także jednego z piłkarzy Barcelony. "Reprezentacja Hiszpanii dała popis gry przeciwko drużynie francuskiej, a Dani Olmo, grający między liniami, zaprezentował się znakomicie"- odnotowano.
"Hiszpania awansowała do finału, dając popis swoich umiejętności!" - komentuje "Mundo Deportivo", gdzie także znajdziemy garść statystyk i laurek wystawionych zawodnikom Luisa de la Fuente.
Wspomniana "Marca" pisze także wprost, że teraz Hiszpanie marzą o finale z Argentyną. Aby tak się stało, mistrzowie świata z Kataru musieliby pokonać Anglię. "A my kibicujemy Argentynie, prawda? Nawet jeśli będzie trudniej. Bo to fajniejsze. Bo Anglię widzieliśmy już na Euro. Przeciwko Messiemu. Przeciwko najbardziej szalonym kibicom na świecie. "Finalissima", której nie udało się rozegrać w marcu. 19 lipca. W New Jersey. Mecz, o którym zawsze marzyliśmy" - napisano.













![Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N56ALB195YGGT-C401.webp)
