Gwiazda mundialu miała poważny problem. W Polsce z tym samym walczy 400 tys. osób
Reprezentacja Francji walczy o ćwierćfinał mistrzostw świata. W sobotni wieczór rywalami "Trójkolorowych" będą Paragwajczycy, którzy sensacyjnie wyrzucili z turnieju Niemców. Jedną z gwiazd drużyny Didiera Deschampsa jest Dayot Upamecano. Mało kto wie, że defensor Bayernu Monachium w dzieciństwie zmagał się z bardzo uciążliwym problemem.

Jak na razie Francuzi na trwającym mundialu są nie do zatrzymania. W grupie pokonywali Senegal (3:1), Irak (3:0) i Norwegię (4:1). W fazie pucharowej nie dali żadnych szans Szwedom (3:0). Wszystko wskazuje na to, że finaliści ostatnich mistrzostw świata spokojnie powinni poradzić sobie z Paragwajem, który jednak potrafił ograć Niemców po rzutach karnych.
W każdym dotychczasowym spotkaniu reprezentacji Francji wystąpiłDayot Upamecano. Tylko w starciu z ekipę ze Skandynawii 27-latek opuścił boisko kilkanaście minut przed końcowym gwizdkiem. Zawodnik Bayernu wraz z Williamem Salibą tworzy środek obrony "Trójkolorowych", selekcjoner ma do niego pełne zaufanie.
40 milionów ludzi cierpi na to zaburzenie. Wśród nich jest gwiazda Francuzów
Jak się okazuje, dziecięce lata w życiu Upamecano nie były usłane różami. W wieku około ośmiu lat, dorastając w Evreux na północy Francji, młody adept piłkarski zaczął zmagać się z jąkaniem.
- W młodości przeżyłem kilka trudnych chwil, bo kiedy idziesz do szkoły, a inne dzieci się z ciebie naśmiewają, to naprawdę boli - opowiadał kilka lat temu w rozmowie z "The Independent".
- Gdy nauczyciel poprosił mnie, żebym podszedł do tablicy, bałem się, że zacznę się jąkać. Obawiałem się, co powiedzą o mnie inne dzieci. W szkole byłem dość nieśmiały - dodawał. Było jednak miejsce, gdzie zaburzenie nie dotykało jego aparatu mowy.
- Kiedy byłem na boisku, mogłem wyrażać się tak, jak chciałem. Jako kapitan mogłem skupić się wyłącznie na grze i musiałem wydawać polecenia: - W lewo, w prawo, kryj go. Wybierałem, kto stanie na bramce i wydawałem polecenia, więc w praktyce byłem jednocześnie trenerem i kapitanem, decydując o formacji i ustawieniu drużyny. Zawsze mi to dobrze wychodziło, aż w pewnym momencie pomyślałem sobie: skoro potrafię to robić w piłce, dlaczego nie miałbym tego robić również w szkole? Od tego momentu wszystko zaczęło się układać znacznie lepiej. To pomogło mi przełamać strach przed zabieraniem głosu. Na boisku byłem bardziej wyrazisty, więc piłka naprawdę mi pomogła, ale miałem też rodzinę, która nieustannie mnie wspierała - tłumaczył, zagłębiając się w proces leczenia.
Kiedy Dayot Upamecano dorósł i rozpoczął profesjonalną karierę, jego agentka znalazła mu nawet... śpiewaczkę operową. Ta jeszcze bardziej pomogła mu w pracy nad głosem. - Z powodu jąkania mówiłem bardzo powoli. Znalazłem kogoś, kto był śpiewakiem operowym, i to naprawdę pomogło mi odnaleźć swój głos i mówić głośniej - opowiadał.
Jak czy tamy na portalu jakanie.com.pl, na świecie z jąkaniem walczy 40 milionów ludzi, a w Polsce około 400 tys. W przypadku dzieci wyraźna jest przewaga jąkających się chłopców w proporcji 4:1.
Teraz 27-latek nie ma żadnych problemów z liderowaniem na murawie. W sobotę reprezentacja Francji o godz. 23:00 zmierzy się z Paragwajem. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, piłkarz Bayernu zawita w wyjściowej jedenastce. Relacja na żywo w Interii Sport.













