Grają na mundialu zamiast Polaków. Nagła zmiana planów, wieści przed meczem
Zaledwie jednego zwycięstwa zabrakło reprezentantom Polski do tego, by zagrać na tegorocznym mundialu w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Ostatecznie za ocean polecieli Szwedzi, którzy okazali się lepsi w finale europejskich baraży. Piątkowej nocy naszego czasu Skandynawowie powalczą o awans do fazy pucharowej. Tuż przed meczem na ich punkcie zapanowało prawdziwe szaleństwo. Doszło do zmiany planów. To zasługa zachowania kibiców.

Zapewne mnóstwo kibiców z kraju nad Wisłą do dziś żałuje tego, że podopieczni Jana Urbana nie zakwalifikowali się na tegoroczną najważniejszą piłkarską imprezę czterolecia. "Biało-Czerwoni" co prawda w konfrontacji ze Szwedami zaimponowali dobrą grą, ale to rywale zdobyli o jedną bramkę więcej. Skandynawowie stoją teraz przed sporą szansą, by niebawem zagrać w fazie pucharowej turnieju. Po dwóch potyczkach mają na koncie trzy punkty, za sprawą pewnego triumfu nad Tunezją.
Wszystko wyjaśni się za kilkadziesiąt godzin, gdy pogromcy Polaków zmierzą się z Japończykami. Podopieczni Grahama Pottera od pierwszego starcia za oceanem mogą liczyć na ogromne wsparcie. Spora grupa fanów zdecydowała się na długi lot samolotem, żeby z trybun podziwiać biegających za futbolówką rodaków. Szalone sceny widoczne są jednak również w Skandynawii. Wraz z każdym kolejnym meczem coraz większą popularnością cieszą się specjalne strefy kibica.
Decydujące mecze mundialu. Wielka gra o złoto. Terminarz fazy pucharowej
Szwedzi oszaleli na punkcie mundialu. Organizatorzy musieli dokonać zmiany
Fani w żółto-niebieskich barwach oglądają spotkania na terenie kilkuset placów rozsianych po całym kraju. Do tego otwierane są największe obiekty. Choćby legendarnY Ullevi w Goeteborgu zgromadził już na przykład 22-tysięczną publiczność. Szał na reprezentację widoczny jest także w Sztokholmie. Efektem są nagłe zmiany wprowadzone w stolicy państwa. Starcie podopiecznych Grahama Pottera można było oglądać na kultowym stadionie olimpijskim. Frekwencja dopisała, w związku z czym kibice znów pojawią się w tym miejscu na trybunach.
"Organizując pierwszy mecz, który był rozgrywany o godzinie czwartej rano, nie doceniliśmy ogromnego zainteresowania szwedzką piłka nożną. Liczba chętnych przekroczyła wszelkie oczekiwania i analizy eventu, więc przenieśliśmy pozostałe mecze naszej reprezentacji na stadion olimpijski. To świetne miejsce na takie okazje" - powiedziała Emilie Bjuggren na antenie SVT. Jej słowa cytuje Polska Agencja Prasowa.
Sytuacja w "szwedzkiej" grupie wygląda ciekawie. Pierwsze dwa miejsca zajmują Holendrzy oraz Japończycy z czterema punktami na koncie. Skandynawowie mają zaledwie jedno "oczko" mniej. Tekstowa relacja na żywo z konfrontacji podopiecznych Grahama Pottera z reprezentantami "Kraju Kwitnącej Wiśni" w Interia Sport.












![Polacy rozbili USA. Mocny koniec fazy zasadniczej Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2G68Q4CCRV3P-C401.webp)