Finalista MŚ musi uciekać. Zatrważający komunikat przed mundialem. Zostały 3 dni
O takiej historii jeszcze nie słyszeliśmy. Reprezentacja Szwajcarii zamierza porzucić mundialową bazę z powodu jadowitych węży, które otaczają ośrodek treningowy. Zagrożenie okazuje się realne. Chodzi o rejon, w którym dochodziło w ostatnim czasie do ukąszeń turystów przez grzechotniki. Sytuacja jest więcej niż trudna - za pięć dni Helweci rozegrają w finałach MŚ pierwszy mecz grupowy. Inauguracja czempionatu już w czwartek.

Baza Szwajcarów mieści się w Kalifornii, najludniejszym stanie USA. A dokładniej - w bliskich okolicach San Diego. Do mundialu ekipa przygotowuje się w Jewish Academy.
Rozpoznanie terenu i wybór ośrodka treningowego nie był strzałem w dziesiątkę. Okazało się, że obiekt... otaczają jadowite węże. Brak informacji o rzeczywistej skali zagrożenia. Wiadomo natomiast, że Helweci wpadli w popłoch, kiedy tylko zorientowali się, gdzie przyszło im kwaterować.
"Gianni, interweniuj". Znany sędzia może stracić mundial, nie wjechał do USA
Mundial 2026. Trzy dni do inauguracji turnieju. Szwajcarzy sparaliżowani strachem, szukają nowej bazy
O zagrożeniu poinformowali sami zainteresowani. Zamieścili na Instagramie grafikę przedstawiającą dokładny schemat zajmowanego przez nich ośrodka oraz "strefę węży". Ta zaczyna się... tuż za ogrodzeniem.
Gady zajmują dolinę Carmel. Zamieszkują tam w większości groźne odmiany grzechotników. " New York Post" informuje, że w tym rejonie notowano liczne przypadki ataków węży na nieświadomych zagrożenia turystów.
Helweci szukają w popłochu nowej bazy. Może się to okazać bardzo trudne lub zgoła niewykonalne. Finały MŚ startują już w najbliższy czwartek.
W miniony weekend drużyna Murata Yakina rozegrała ostatni mecz kontrolny. Konfrontacja z Australią zakończyła się remisem 1:1. Spotkanie odbyło się 19 mil na południe od doliny Carmel.
Szwajcarzy meldują się w globalnym czempionacie nieprzerwanie od 2006 roku. W fazie grupowej nadchodzącego turnieju zmierzą się z Katarem, Bośnią i Hercegowiną oraz Kanadą. Ich pierwszym rywalem już w sobotę będą gospodarze poprzedniego mundialu.













