FIFA w ogniu krytyki, kontrowersyjna zmiana na celowniku. Sprzeciw z obozu giganta
FIFA przed mistrzostwami świata 2026 wprowadziła istotną zmianę w organizacji meczów na turnieju - w każdym mundialowym spotkaniu dochodzi do dwóch przerw na nawodnienie, po jednej w każdej połowie i choć wdrożenie tej nowinki argumentowano przede wszystkim dbaniem o zdrowie graczy, to pojawiły się wokół niej konkretne kontrowersje. Słynne "hydration breaks" nie przypadły do gustu m.in. selekcjonerowi reprezentacji Anglii, Thomasowi Tuchelowi.

FIFA w tym roku przygotowała rewolucyjny pod wieloma względami mundial - rzuca się tu przede wszystkim w oczy oczywiście liczba jego uczestników, poszerzona do 48 i związana z nią ogólna liczba meczów do rozegrania. Tych będzie łącznie aż 104.
Tegoroczne MŚ to też nowe szczegóły związane z organizacją potyczek - a jedną z częściej dyskutowanych zmian jest wprowadzenie przerw na nawodnienie, po jednej w każdej połowie danego starcia.
Wizja FIFA się spełni? Argentyna zrobiła krok. Teraz oczy na innych gigantów
Kontrowersyjne przerwy na nawodnienie. Decyzja FIFA jest raz za razem podważana
Przerwy te wzbudziły zażarte dyskusje - FIFA argumentowała ich pojawienie się troską o zdrowie futbolistów, natomiast krytycy tego rozwiązania wskazują, że stały się one przede wszystkim narzędziem do maksymalizacji wpływów z reklam - każda taka pauza to wszak w wielu krajach okazja do prezentacji spotów lub plansz reklamowych przez nadawców.
Do tego dochodzą takie kurioza jak zarządzanie przerw niezależnie od warunków - nieważne, czy rywalizacja odbywa się na otwartym stadionie w 30-stopniowym upale, czy w zadaszonym, klimatyzowanym obiekcie. W samym środowisku piłkarskim pojawiły się głosy podważające całą tę ideę - w temacie swoje trzy grosze dorzucił m.in. Virgil van Dijk, a teraz do tego "chóru" dołączył też Thomas Tuchel.
Zamieszanie wokół gwiazdora Argentyńczyków. Aż huczy o "zemście"
Tuchel przeciwny przerwom na nawodnienie. "Trudno zbudować dynamikę"
Selekcjoner reprezentacji Anglii o sprawie wypowiedział się w trakcie konferencji przed meczem "Synów Albionu" z kadrą Ghany w ramach drugiej kolejki współzawodnictwa fazy grupowej. "Myślę, że to przerywa i zmienia charakter meczu piłkarskiego o wiele bardziej, niż sądziłem. Miałem już wcześniej do czynienia z przerwami na nawodnienie, kiedy było naprawdę, naprawdę gorąco i kiedy były faktycznie potrzebne, ale były wówczas krótsze" - orzekł szkoleniowiec cytowany przez BBC.
"Były krótsze i dotyczyły tylko kilku meczów. Szczerze powiedziawszy teraz robi się to w każdym spotkaniu i w przypadku każdej drużyny" - podkreślił i dodał, że de facto pauzy dzielą rywalizację na swoiste cztery kwarty.
Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że bardziej lubię futbol, w którym gra się jedną pełną połowę, bo buduje to dynamikę. To część gry. Trudno zbudować dynamikę i trudno ją utrzymać, gdy pojawiają się takie przerwy
FIFA ostatnio miała się wsłuchać w głos Tuchela dotyczący ustawienia fotoreporterów podczas odgrywania hymnów na meczach MŚ. Teraz jednak wydaje się dość wątpliwe, by organizacja się jakkolwiek ugięła...






![Liga Narodów: Japonia wygrywa z Belgią w Osace bez straty seta [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2AZFRMVK79OM-C401.webp)





