Rob Diepernik miał być członkiem holenderskiej delegacji sędziowskiej na mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Wszystko zmieniło się jednak, gdy na jaw wyszła sprawa sądowa. 38-latek był oskarżony bowiem o napaść seksualną na osobę nieletnią. To spotkało się z reakcją FIFA.
Kluczowa zmiana w Lechu. Padło nazwisko nowego trenera. Przesądzone
Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej w maju podjęła decyzję o skreśleniu Diepernika z listy sędziów, którzy mogą pojechać na mundial 2026. Sprawa została umorzona z powodu braku dowodów, ale spotkała się ostrą reakcją opinii publicznej. W związku z tym FIFA nie miała innego wyboru.
Holender znaleziony martwy. Tragiczne wieści
Holenderski "The Telegraaf" w poniedziałek 13 lipca przekazał tragiczne wieści. 38-latek został znaleziony przez policję martwy w swoim domu. Służby zabezpieczyły miejsce zdarzenia i po krótkim przeprowadzonym śledztwie wykluczono udział osób trzecich. Więcej informacji do mediów nie przekazano.
Nagłe wieści przed Francja - Hiszpania. FIFA dała przyzwolenie, jest reakcja prezydenta Francji
Oficjalny komunikat wydała także holenderska federacja. "Jesteśmy wstrząśnięci i głęboko zasmuceni śmiercią sędziego Roba Dieperinka. Wraz z Robem społeczność sędziowska traci cenionego sędziego z międzynarodowym doświadczeniem, ale przede wszystkim wspaniałego i oddanego kolegę. Nasze myśli są z jego rodziną, przyjaciółmi i wszystkimi, którzy go kochali. Życzymy im dużo siły i wsparcia w radzeniu sobie z tą wielką stratą" - czytamy.
38-latek miał gigantyczne doświadczenie sędziowskie. Swoją karierę jako arbiter główny rozpoczął w 2017 roku. Od tego momentu nie udało mu się przebić. W tej roli prowadził głównie mecze w Holandii. Większą renomę miał jako sędzia VAR. W tej roli pracował w Lidze Mistrzów, na mistrzostwach Europy i w tej funkcji pierwotnie miał wystąpić na mundialu.










