FIFA dopadła niemieckiego piłkarza. Surowy zakaz. Gwiazdor nie miał wyjścia
Podczas turniejów takich jak mistrzostwa świata obowiązuje wiele protokołów i obostrzeń, które w zamyśle mają ułatwić organizację tak dużego przedsięwzięcia. Ale jak to bywa w takich sytuacjach, przepisy i wymagania są niekiedy odrealnione, o czym przekonał się gwiazdor reprezentacji Niemiec, Jamal Musiala. Piłkarz został przyłapany przez FIFA i otrzymał nietypowy zakaz.

Powoli dobiega końca pierwsza kolejka spotkań fazy grupowej na mistrzostwach świata 2026. Już teraz można zauważyć, że na turnieju nie brakuje niespodzianek i niesamowitych historii. Jedna z nich miała miejsce w starciu reprezentacji Niemiec z debiutantem na mundialu - kadrą Curacao. Nasi zachodni sąsiedzi niespodziewanie stracili bramkę z o wiele niżej notowanym rywalem, co nie przeszło bez echa.
Ostatecznie jednak niemieccy piłkarze gładko rozprawili się z zespołem z Ameryki Południowej i wygrali 7:1. Jednym z zawodników reprezentacji Niemiec, którzy wpisali się na listę strzelców, był Jamal Musiala. Kilka dni po wspomnianej rywalizacji pojawiły się dość niespodziewane informacje dotyczące 23-letniego zawodnika. Okazuje się, że FIFA wzięła Musialę na celownik z - jakby mogło się wydawać - błahego powodu.
Niespodziewany zakaz od FIFA. Musiala musiał się dostosować
Międzynarodowa federacja piłkarska bardzo poważnie podchodzi do eksponowania logotypów i nazw firm podczas mistrzostw świata. W trakcie mundialu tylko sponsorzy FIFA i turnieju mogą widnieć na bandach reklamowych, a co więcej, nawet nazwy stadionów "tracą" swoich sponsorów i na czas mistrzostw są nazywane zgodnie z miastem, w którym są położone. Okazuje się, że zakaz dotyczący "lokowania produktu" rozszerza się również na zawodników i ich prywatny sprzęt.
Jak informuje niemiecki "Bild", Musiala przed meczem z Curacao musiał w prowizoryczny sposób zakleić logotyp firmy na swoich słuchawkach. Beats by Dre - marka należącej do Apple - od 2014 roku nie jest oficjalnym sponsorem FIFA i organizacja wystosowała prośbę do zawodnika, o zakrycie charakterystycznej literki "b" na słuchawkach. Piłkarz zakleił to kawałkiem plastra.
Prowizoryczny zabieg Musiali doskonale widać na zdjęciach sprzed meczu z reprezentacją Curacao. Można się spodziewać, że gdyby piłkarz nie dostosował się do zakazu, mogłyby spotkać go finansowe reperkusje ze strony FIFA. Co nie zmienia faktu, że zakaz od organizacji dotyczący prywatnego sprzętu można uznać za niespodziewany ruch.
















