Faworyt męczył się z outsiderem. Sensacyjna końcówka, gol w 94. minucie
Szwajcaria do mistrzostw świata awansowała bez żadnych turbulencji. Piłkarze prowadzeni przez Murata Yakina nie przegrali meczu. Dzięki dobrym wynikom Szwajcarzy byli losowani z drugiego koszyka i trafili do grupy z Kanadą, Bośnią i Hercegowiną oraz Katarem. Od spotkania z tym ostatnim rywalem Szwajcarzy rozpoczęli mundial. W Kalifornii byliśmy świadkami sensacji. Za taką należy bowiem uznać stratę punktów przez Szwajcarię. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Reprezentacja Szwajcarii od lat uchodzi za drużynę narodową, która dysponuje sporym potencjałem, ale nie potrafi go maksymalnie wykorzystać. Wyniki na wielkich imprezach wydaję się być absolutnym minimum. Na mistrzostwach Europy Szwajcarzy dwa razy z rzędu kończyli na ćwierćfinale.
A jednak, będzie wielki powrót do Ekstraklasy. To tam trafi kadrowicz Urbana
Nieco gorzej jest na mundialach. Imprezy czterolecia kończyły się bowiem dla "Helwetów" trzykrotnie na 1/8 finału. Ostatni raz na imprezie czterolecia Szwajcarzy nie wyszli z grupy w 2010 roku. Wydaje się, że do mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku ekipa prowadzona przez Murata Yakina podeszła z bardzo dobrej pozycji.
Szwajcaria otworzyła mundial. Sensacyjny wynik meczu
Szwajcarzy wygrali swoją grupę eliminacyjną, nie przegrali w niej żadnego meczu. Dzięki temu przez ostatnie sześć miesięcy mogli szykować formę właśnie na przełom czerwca i lipca 2026 roku. W pierwszym spotkaniu czekał na nich rywal teoretycznie najsłabszy w grupie - Katar.
Jako pierwsi bramce rywali zagrozili jednak Katarczycy. Fatalny błąd popełnił Akanji, ale Szwajcarów uratował Gregor Kobel. Szwajcarzy odpowiedzieli po upływie ledwie kilku minut. Fantastyczną sytuację na gola miał Ndoye. "Jedenastka" ekipy Yakina fatalnie jednak przestrzeliła.
W 13. minucie Szwajcarzy wypracowali sobie znakomitą okazję. Błąd przy wyjściu do piłki popełnił bramkarz Kataru, a sędzia wskazał na rzut karny. Po weryfikacji VAR arbiter decyzji nie zmienił, mimo faktu, że wcześniej wiele wskazywało na spalonego. Technologia stwierdziła jednak inaczej.
Polska przegapiła wielki talent. Na mundial pojechał reprezentować Niemców
Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Breel Embolo. Napastnik Szwajcarii strzelił w lewo, bramkarz pofrunął w prawo i faworyci wyszli na prowadzenie 1:0. W końcówce pierwszej połowy Szwajcarzy mieli kolejną dogodną okazję, ale tym razem golkiper Kataru stanął na wysokości zadania przy strzale z dystansu. Do przerwy więcej goli jednak nie zobaczyliśmy.
Druga część meczu mogła rozpocząć się z bardzo wysokiego "C". Potężnym strzałem z dystansu popisał się Granit Xhaka. Piłka przeleciała jednak kilkanaście centymetrów nad poprzeczką. W 74. minucie już bez wątpienia powinno być 2:0. Znakomicie wyprowadzona została akcja dla Vargasa.
Skrzydłowy znalazł się z futbolówką w sytuacji jeden na jedne z bramkarzem i... kopnął prosto w niego. To była już kolejna dogodna okazja zmarnowana przez Szwajcarów. Gdyby kiedyś miało się ziścić słynne polskie porzekadło piłkarskie o niewykorzystanych sytuacjach, to ten mecz pasował do tego coraz bardziej z każdą minutą.
Problem Kataru polegał na tym, że czas uciekał. W 90. minucie Katar miał bardzo dobrą okazję na gola, ale strzał z pola karnego był zbyt lekki i Kobel ze spokojem piłkę złapał. Ostatecznie to było ostatnie ostrzeżenie. W 94. w końcu Katar wykonał wszystko z gigantycznym spokojem.
Piłka została dośrodkowana w pole karne Szwajcarów ze skrzydła. Wrzutka spadła na głowę 35-letniego Boualema Khoukhi'ego, a Katarczyk głową doprowadził do remisu, zapewniając pierwszą sensację na tym mundialu. Katar zdobył pierwszy w swojej historii punkt w finałach mistrzostw świata, a Szwajcaria straciła dwa oczka na własne życzenie.




![Mundial: Francja - Anglia. O której i gdzie oglądać mecz? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N29M0VBWPSUVX-C401.webp)




![Polscy siatkarze są już pewni awansu. Oto decydujące akcje [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2C0FCDT3XFBD-C401.webp)