Fatalna kontuzja piłkarza na mundialu. Tak potraktowali go koledzy
Ismael Kone tegoroczne mistrzostwa świata zapamięta na długo, jednak z pewnością nie będzie ich wspominał dobrze. 24-latek w meczu z Katarem doznał poważnej kontuzji i trafił do szpitala, gdzie przeszedł poważną operację. W sobotę Kanadyjczyk wrócił do hotelu, gdzie zatrzymała się jego reprezentacja, a koledzy zgotowani mu powitanie w iście królewskim stylu.

Ogromny pech spotkał jednego z piłkarzy podczas meczu drugiej kolejki fazy grupowej Kanada - Katar na mistrzostwach świata. Ismael Kone w 52. minucie spotkania zaliczył z pozoru niegroźnie wyglądające zderzenie w Assimem Madibo, jednak szybko okazało się, że sytuacja jeszcze znacznie poważniejsza, niż można było się tego spodziewać. U 24-latka doszło bowiem do poważnego złamania nogi, a arbiter zdecydował się ukarać Katarczyka czerwoną kartką.
Kone boisko opuścił na noszach i przetransportowany został do szpitala, gdzie zajęli się nim chirurdzy. Kanadyjczyk bowiem przeszedł operację, po której zabrał głos w mediach społecznościowych i podziękował kibicom za wsparcie.
W sobotę 24-latek opuścił szpital i powrócił do hotelu, w którym na mecz fazy grupowej zatrzymała się reprezentacja Kanady. Na miejscu piłkarz został powitany przez kolegów z drużyny w iście królewskim stylu - panowie z entuzjazmem skandowali jego imię i bili gromkie brawa. Nagranie w mgnieniu oka obiegło media społecznościowe.
Kontuzja Yamala i blamaż Hiszpanii. To już koniec. Jest komunikat
Ismael Kone z potworną kontuzją. To dla niego koniec tegorocznych mistrzostw świata w USA, Meksyku i Kanadzie
Kanadyjczycy w pierwszej kolejce fazy grupowej mistrzostw świata zremisowali z Bośnią i Hercegowiną 1:1. W drugim meczu podopieczni Jesse Marscha w spektakularnym stylu pokonali Katar, doprowadzając do wyniku 6:0. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że dla Kanadyjczyków był to wyjątkowy mecz - po raz pierwszy w historii mundialu wygrali oni bowiem starcie w fazie grupowej.
Ostatnie starcie w fazie grupowej Kanadyjczyków czeka w środę, 24 czerwca. Wówczas o godzinie 21.00 czasu polskiego rozpocznie się mecz Szwajcaria - Kanada. Spotkanie to Ismael Kone obejrzy jako "kibic", jego uraz bowiem jest na tyle poważny, że 24-latka nie zobaczymy w żadnym mundialowym meczu, nawet jeśli Kanada wywalczyłaby awans do fazy pucharowej. A to jest bardzo prawdopodobne.
Czy Polska pasowałaby do trwających mistrzostw świata? Zaskakujące wnioski











