Emocje w meczu faworytów MŚ. Niedawni rywale Polaków postraszyli Ronaldo
Mistrzostwa świata 2026 ruszą już w najbliższy czwartek. Portugalia przystąpi do nich jako jeden z kandydatów do medalu. Prawdopodobnie będzie to pożegnalny turniej międzynarodowy dla Cristiano Ronaldo. Ostatnim testem przed mundialem dla ekipy Roberto Martineza było spotkanie z Nigerią. Po pierwszej połowie na tablicy widniał remis. Po fenomenalnym uderzeniu Francisco Conceicao sytuacja uległa jednak zmianie. Faworyci MŚ rzutem na taśmę uniknęli niekorzystnego rezultatu, wygrywając mecz wynikiem 2:1.

Cristiano Ronaldo w karierze pozostało do zdobycia jedno trofeum, którego brakuje mu do pełni piłkarskiego szczęścia. Mowa oczywiście o Pucharze Świata. Portugalczyk ostatnią nadzieję na spełnienie tego marzenia będzie miał w najbliższych tygodniach. Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby miał zagrać na mundialu w 2030 roku.
Portugalia do USA, Kanady i Meksyku poleci jako ekipa, która realnie kandyduje do wygrania turnieju. Obok Hiszpanii i Francji to właśnie Portugalię wskazuje się jako trzeci europejski zespół, który może zawojować mundial. Pierwszy mecz towarzyski przed wylotem za ocean Portugalczycy zakończyli wygraną 2:1.
Co ciekawe, drugie spotkanie zdecydowali się również rozegrać u siebie w kraju, a nie w USA jak spora część drużyn. W spotkaniu pożegnalnym z portugalską ziemią "Os Navegadores" mierzyli się z Nigerią, która kilka dni wcześniej gościła w Warszawie. Mecz z Polakami zakończył się remisem 2:2.
Portugalczycy liczyli, że Cristiano Ronaldo i spółka spiszą się lepiej na stadionie w Leirii. Kapitan reprezentacji Portugalii miał świetną okazję już w dziewiątej minucie gry. Piłkę w pole karne dograł Nelson Semedo, dopadł do niej Cristiano, ale minimalnie przestrzelił w sytuacji sam na sam z bramkarzem. To powinien być gol.
W 23. minucie nic już Nigerii nie uratowało. Znakomitą piłkę za plecy obrony dostał Diogo Dalot. Występujący na pozycji lewego obrońcy zawodnik dograł w pole karne, a tam lewą nogą piłkę w siatce umieścił Pedro Neto po naprawdę ładnym, płaskim strzałem w kierunku dalszego słupka.
W 34. minucie Cristiano znów wypracował sobie dobrą sytuację. Tym razem znakomicie w pole karne z rzutu rożnego dośrodkował Bruno Fernandes. CR7 w swoim stylu zawisł w powietrzu, ale minimalnie przestrzelił głową. Chwilę później ta nieskuteczność się na Portugalii zemściła.
Fatalnie pojedynek w środku pola przegrał Goncalo Inacio, a sytuację sam na sam z Diogo Costą wykorzystał Adams. Do przerwy mieliśmy wynik 1:1. Na drugą połowę Portugalia wyszła w nieco przemeblowanym składzie. Na placu gry pojawił się, choćby Nuno Mendes. Zmiany te póki co nie dotyczyły jednak Cristiano.
Już na początku drugiej połowy Portugalia mogła osiągnąć ponowne prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła pod nogi Joao Felixa. Ten popisał się strzałem, który wylądował na poprzeczce. Piłka odbiła się i poszybowała w kierunku linii bramkowej. Okazało się jednak, że nie przekroczyła jej całym obwodem. Milimetry uratowały Nigeryjczyków od utraty gola.
W 64. minucie zmiana w końcu dotknęła także Cristiano Ronaldo. 41-latek opuścił boisko, a jego miejsce zajął Goncalo Ramos. To całkowicie odmieniło obraz gry. Kolejny świeży zawodnik spowodował, że Portugalczycy jeszcze bardziej naciskali na rywali.
Niespełna 11 minut później swoimi niebagatelnymi umiejętnościami popisał się Francisco Conceicao. Dostał on piłkę z prawej strony pola karnego. Stojący obok defensor rywali nieco zaspał, co 23-latek wykorzystał perfekcyjnie. Zszedł do lewej nogi i korzystając z kilku metrów wolnej przestrzeni oddał świetny niski strzał. Żaden z obrońców nie zablokował piłki, natomiast golkiper był w tej sytuacji kompletnie bezradny. Na kilkanaście minut przed końcem meczu Portugalczycy znów wyszli na prowadzenie.
Minuty mijały, a wynik nie ulegał zmianie. Po ostatnim gwizdku arbitra wszystko było już jasne. Portugalia zwyciężyła z Nigerią wynikiem 2:1. To świetny prognostyk dla ekipy, która jest stawiana w roli jednego z faworytów tegorocznych MŚ.
Swoją przygodę na mundialu Portugalczycy zaczną już 17 czerwca. Wtedy to zmierzą się z Demokratyczną Republiką Konga (godz. 19:00). Później czekają ich starcia z Uzbekistanem (23 czerwca godz. 19:00) oraz Kolumbią (28 czerwca godz. 1:30).











![Niemcy odwrócili mecz z Serbią. Wielki powrót po przegranych setach [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DMKJWY2F0RS-C401.webp)




