Egipt w potrzasku, Argentyna bezlitosna. Nie ma mowy o pomyłce, od razu wytknęli
Reprezentacja Egiptu potrzebowała rzutów karnych w starciu z Australią, aby awansować do 1/8 finału. Tam muszą stawić czoła o wiele mocniejszej drużynie, Argentynie. Mistrzowie świata są rozpędzeni i mają po swojej stronie historię. W kraju Leo Messiego doskonale o tym pamiętają, a jedna rzecz od razu rzuca się w oczy.

W grze o mistrzostwo świata zostały już tylko najlepsze drużyny. Fazę 1/8 finału kończą spotkania Argentyny z Epigtem oraz Kolumbii ze Szwajcarią. Murowanymi faworytami pierwszego starcia są oczywiście obecni mistrzowie świata, którzy w poprzedniej rundzie dopiero po dogrywce rozprawili się z Republiką Zielonego Przylądka.
Egipcjanie z kolei dopiero po serii rzutów karnych awansowali do kolejnej rundy, wyrzucając z imprezy Australię.
Ekipa "Faraonów" nie jest oczywiście bez szans i z pewnością w tym straciu tanio skóry nie sprzeda, nie mając przecież nic do stracenia w momencie, w którym może naprawdę dużo zyskać. Ich bilans w starciach z Argentyną jest jednak bezlitosny, co przez samym meczem przypomnieli rodacy Leo Messiego.
Trump ośmieszony publicznie. Obrazki z USA błyskawicznie obiegły cały świat
Okazuje się, że spotkanie Argentyny z Egiptem w 1/8 finału mistrzostw świata będzie dopiero trzecią potyczką tych reprezentacji w historii. Co więcej, w oczy od razu rzuca się również fakt, że ekipa z Afryki ani razu nie była w stanie pokonać argentyńskiego bramkarza.
- Do pierwszego starcia Argentyny z Egiptem doszło niemal sto lat temu. Drużyny te zmierzyły się w półfinale igrzysk olimpijskich w Amsterdamie w 1928 roku. "Albicelestes" - mając za sobą miażdżące zwycięstwa nad Stanami Zjednoczonymi (11:2) i Belgią (6:3) - nie okazali rywalom litości, gromiąc afrykański zespół 7:0 - przypomina serwis "TyC Sports".
Do kolejnej potyczki doszło już w XXI wieku i co ciekawe, szansę na występ mógł mieć nawet Lionel Messi, jednak wtedy musiał pauzować ze względu na uraz. - Osiem dekad później ponownie zmierzyli się ze sobą w meczu towarzyskim w Kairze. 26 marca 2008 roku drużyna prowadzona przez Alfio Basile wygrała 2:0 dzięki bramkom Sergio Agüero i Nicolása Burdisso. W spotkaniu nie wystąpił Lionel Messi, którego z gry wykluczyło naderwanie mięśnia - czytamy dalej.
W przypadku wygranej, Argentyńczycy lub Egipcjanie zmierzą się z lepszym z pary Szwajcaria - Kolumbia, co w porównaniu z innymi parami ćwierćfinałowymi, w teorii można określić jako "łatwiejszą" ścieżkę do półfinału mundialu.










![Tak wyglądały najlepsze bloki z meczu Japonia - Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1EPQFFUYBPJO-C401.webp)

![Finał: Jannik Sinner - Alexander Zverev. Wimbledon 2026. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1EYL4GXD0WNG-C401.webp)