Dramat Ronaldo już na starcie mundialu. Głośne weto, Portugalczyk "za burtą"
Cristiano Ronaldo nie pomógł reprezentacji Portugalii w starciu z Demokratyczną Republiką Konga. Spotkanie zakończyło się sensacyjnym remisem 1:1, a o "CR7" zrobiło się głośno na całym świecie. W związku z tym, Tomasz Ćwiąkała postanowił sprawdzić, jak rodacy Ronaldo zapatrują się na jego obecność w kadrze i na boisku. Nie są to dobre wieści dla piłkarza.

Po tym, jak w pierwszych meczach swoich reprezentacji pokazali się Kylian Mbappe, Leo Messi i Erling Haaland, oczy kibiców zwróciły się w kierunku Cristiano Ronaldo. Portugalia jednak sensacyjnie zremisowała 1:1 z Demokratyczną Republiką Konga. "CR7" przy okazji był jednym z najsłabszych zawodników na murawie.
Występ Portugalczyka sprawił, że fani z całego świata zaczęli zastanawiać się nad tym, czy ekipa z Półwyspu Iberyjskiego nie poradziłaby sobie lepiej bez niego. Tomasz Ćwiąkała postanowił również uruchomić swoje portugalskie kontakty i zbadać, jak w Portugalii podchodzi się do sprawy "CR7". Wnioski, jakie przedstawił na swoim kanale YouTube, nie są zbyt opytmistyczne dla piłkarza.
- Mniej więcej na etapie 75-80. minuty spotkania odezwałem się do kilku dobrze zorientowanych w piłce znajomych, którzy są Portugalczykami, którzy mieszkają w Portugalii i rzecz jasna oglądali ten mecz i zadałem im kilka pytań - rozpoczął.
Zadałem im pytanie, czy ty uważasz, że Roberto Martinez bałby się zdjąć Cristiano Ronaldo, gdyby w takim meczu grał słabo - a wybitnie nie grał. Odpowiedź brzmiała, z każdej strony, tak - bałby się, że może dojść do naprawdę dużej eksplozji w grupie. Bałby się dużego wstrząsu już na etapie pierwszego meczu. Bałby się po prostu, że reprezentacja rozejdzie mu się w rękach, już na starcie mistrzostw świata.
Co więcej, grupa osób ankietowanych przez dziennikarza również zgodnie uznała, że Cristiano Ronaldo powinien być w dalszym ciągu powoływany przez trenera, ponieważ może się on pochwalić niemalże statusem Boga w Portugalii. Co jednak ciekawe, samo powoływanie go nie oznacza obowiązku wystawiania go w pierwszym składzie.
- Zapytałem, czy CR7 trzeba powoływać i z automatu wystawiać? Czy trzeba dawać mu abonament na granie? I tu odpowiedź znów była zgodna - no nie. W takiej formie nie. W takiej formie trzeba szukać innych rozwiązań - skwitował.
Prawdziwy problem reprezentacji Portugalii może rozpocząć się jednak już po mistrzostwach świata, jeśli CR7 postanowi kontynuować karierę reprezentacyjną jeszcze do kolejnych mistrzostw Europy. Rozmówcy Ćwiąkały znów zgodnie przyznali, że w takiej sytuacji ich kadra narodowa będzie miała problem.














