Czarne chmury nad Marciniakiem. Media: temu krajowi już nie posędziuje
Trudno spodziewać się, by Szymon Marciniak drugi raz z rzędu dostał do poprowadzenia finał mistrzostw świata, ale eksperci ostrożnie prognozują jego angaż do jednego z ćwierćfinałów lub półfinałów. Były arbiter międzynarodowy Mario van der Ende stwierdził jednak dla Przeglądu Sportowego Onet, że nie będą to starcia obrońcy tytułu.

Kontrowersje wokół Szymona Marciniaka dotyczą decyzji o niewyrzuceniu z boiska Lionela Messiego po jego wejściu podeszwą na łydkę Aissy Mandiego. To był pierwszy mecz Argentyny na tych mistrzostwach świata, mierzyła się z Algierią. 39-latek przed tą sytuacją strzelił jednego gola, a po niej dołożył dwa, kompletując hat-tricka, który dla wielu miał gorzki posmak. Zdania były podzielone.
Były arbiter międzynarodowy Mario van der Ende jest zdania, że nasz rodak mógł pokazać czerwoną kartkę największej gwieździe "Albicelestes". Powiedział o tym dla Przeglądu Sportowego Onet.
Marciniak ma za sobą już drugie poprowadzone spotkanie na tym turnieju - to Egiptu z Iranem. Co dalej? Raczej nikt przed imprezą nie spodziewał się drugiego z rzędu finału. Czy to możliwe?
Szymon Marciniak nie pogwiżdże już Argentynie na MŚ 2026? Tak twierdzi były sędzia
- To zależy od miliona czynników. Na pewno ma szansę na kolejny duży mecz, w kluczowej fazie turnieju, bo zaprezentował się na tle konkurencji naprawdę dobrze. I na pewno ma tę przewagę, że Polska mu tego nie popsuje. Ja byłem ofiarą swojej reprezentacji. W 1994 r. obowiązywał jeszcze przepis, że sędziowie z tych ośmiu krajów, które trafiają do ćwierćfinałów, muszą automatycznie jechać do domu. Dziesięć lat później trafiłem do komisji sędziowskiej FIFA i zainicjowałem zmianę tej głupoty - przyznał van der Ende.
Jak mówił niedawno Rafał Rostkowski, ćwierćfinał lub półfinał dla Polaka to jego zdaniem "pewnik". Holender jest zdania, że nawet jeśli do tego dojdzie, to będzie to konfrontacja bez udziału obrońców tytułu.
Zaryzykuję twierdzenie, że Marciniak nie dostanie już żadnego meczu Argentyny, bo byłyby za duże protesty, że cztery lata temu sędziował ich zwycięski finał, a teraz oszczędził Messiego
- Leo Messi powinien obejrzeć czerwoną kartkę za faul od tyłu. Może gwiazda jest już ważniejsza od przepisu? Bo gdyby sfaulowano Messiego, natychmiast byłaby czerwona kartka. Ale skoro to Messi faulował... to musimy go chronić. Zdobywa hat-tricka, cały świat podziwia, dobrze dla mundialu. Tylko jak po tym wszystkim ci sędziowie mają mieć jasność w głowach? - zakończył.







![Lemański rozbił Bułgarów zagrywką. Pięć asów w meczu Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N215N2ODRSMQU-C401.webp)


![Polski mur nad siatką. Najlepsze bloki z meczu z Bułgarią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N213CA1CM6W4U-C401.webp)
