Cios w FIFA. Minister już ogłosił, ta reprezentacja nie poleci na mundial
Jeszcze w marcu rozstrzygnie się kwestia potencjalnego awansu reprezentacji Polski na tegoroczny mundial. Na najważniejszy piłkarski turniej przepustkę zapewniło już jednak sobie kilkadziesiąt reprezentacji. W środowe popołudnie dowiedzieliśmy się, że jedna z nich zrezygnuje z wylotu do Ameryki Północnej. Chodzi dokładnie o Iran, który został niedawno zaatakowany przez Izrael oraz Stany Zjednoczone. Oficjalną decyzję w sprawie w telewizyjnym wywiadzie ogłosił tamtejszy minister sportu i młodzieży, Ahmad Doniamali.

Cały świat wciąż z przerażeniem spogląda na Bliski Wschód. Wszystko ze względu na konflikt na Iranu z Izraelem oraz Stanami Zjednoczonymi. Żadna ze stron nie zamierza odpuścić, co nie jest dobrą wiadomością między innymi dla sportu. Kibice martwią się zwłaszcza o zbliżający się wielkimi krokami mundial. Niedawno informowaliśmy o zagrożonych barażach z udziałem Iraku ze względu na utknięcie reprezentacji Iraku w swojej ojczyźnie.
Pod dużym znakiem zapytania długo był także udział Irańczyków w prestiżowej imprezie. Ci sportowo wywalczyli sobie awans, ale zaostrzenie konfliktu z Izraelem oraz USA spowodowało, że zaczął pojawiać się temat bojkotu. W sprawie brakowało jednak oficjalnych informacji. Te wreszcie pojawiły się w środowe popołudnie. Swoją decyzję ogłosił Ahmad Doniamali, czyli minister sportu i młodzieży.
Szef resortu udzielił telewizyjnego wywiadu, w którym poinformował, iż drużyna narodowa nie wybierze się za ocean. Jego słowa zacytowała Polska Agencja Prasowa. "Nie ma takiej możliwości" - wyraźnie zaznaczył mówiąc o dalekiej podróży do Ameryki Północnej. "Zdecydowanie nie ma możliwości naszego udziału" - dodał zaraz potem. W temacie mundialu w tym państwie było gorąco już wcześniej, jeszcze przed niedawnym zaostrzeniem konfliktu.
Mundial 2026 bez Iranu. Minister sportu i młodzieży właśnie to ogłosił
Chodziło dokładnie o ceremonię losowania grup. Irańczycy zapowiadali bojkot po tym, gdy część delegacji nie otrzymała wiz do Stanów. Wtedy skończyło się na zapowiedziach, bo na miejscu zjawiła się skromna grupa przybyszy z Bliskiego Wschodu. Teraz jednak słowa ministra brzmią poważnie. Zmieniła się też sytuacja na świecie. Potencjalna rezygnacja to spory cios dla FIFA, która zapewne nie zawaha się nad ukaraniem krajowej federacji.
"Gdyby Iran wycofał się z turnieju, może spodziewać się kary finansowej. Jeśli nastąpi to co najmniej 30 dni przed pierwszym meczem, Komisja Dyscyplinarna FIFA nałoży grzywnę w wysokości minimum 250 tys. franków szwajcarskich. Jeśli ta decyzja zapadnie później, minimalna kara to 500 tys. franków" - wyjaśnia PAP.












